środa, 2 października 2013

Pogoda nas nie rozpieszcza. Dopiero skończył się wrzesień, a w niektórych rejonach już na minusie... Nawet nie wiem kiedy zleciało to lato. Nienawidzę jesieni i zimy, nie cierpi ich też moja skóra i moje usta... Wiecznie suche, spękane, czasami nawet piekące. Rok temu szukałam czegoś, co ukoi moje wargi. Czy znalazłam?

Przeszukując Internet trafiłam na świetne recenzje Carmexu i Tisane z Herba Studio. Najpierw kupiłam Carmex... jakiś czas później nie wytrzymałam i z ciekawości kupiłam także Tisane. Teraz mam oba kultowe produkty. Co o nich myślę?

Tisane:
Naturalny kosmetyk, przeznaczony do pielęgnacji i ochrony ust. Wygładza szorstkie, spierzchnięte usta, przywracając aksamitną gładkość. Chroni usta przed wpływem czynników środowiskowych jak słońce, wiatr, deszcz, mróz. Odżywia delikatną skórę warg. Nawilża i chroni usta przed wysychaniem. Regeneruje naskórek uszkodzony wskutek działania czynników atmosferycznych, otarć oraz opryszczki. Dostępny w aptece.
Składniki aktywne: wosk pszczeli, miód, olej rycynowy, oliwa, ekstrakt z melisy, jeżówki purpurowej i ostropestu plamistego, witamina E

Carmex:
Świetny balsam do ust używany przez większość gwiazd Hollywood. Każda szanujaca się modelka ma go w torebce. Zalecany jest wszystkim tym, których usta wystawione są na długotrwałe działanie czynników atmosferycznych (słońce, mróz czy wiatr). Po zastosowaniu balsamu usta stają się pełniejsze i bardziej jędrne, a przede wszystkim nawilżone i odżywione. Balsam leczy suche kąciki ust oraz niepowtarzalnie radzi sobie z opryszczką, nadaje również delikatny połysk i niesamowite uczucie świeżości i delikatnego chłodu.
Ze względu na obecność kwasu salicylowego nie powinien być używany przez osoby uczulone na salicylany.

Tisane:
Cera alba (wosk pszczeli), Olea Europaea oil (oliwa z oliwek), Petrolatum (wazelina), Ricinus communis oil (olej rycynowy), Isopropyl Myristate (emolient), Honey (miód), Echinacea purpurea & Melissa officinalis & Silybum Marianum Extract (ekstrakty z jeżówki purpurowej, melisy, ostropestu plamistego), Aqua (woda), Glyceryl Stearate (emolient), Cetyl Alcohol (emolient), Propylene glycol (humekant poch. chem), Cholesterol (emolient naturalny), Tocopheryl acetate (przeciwutleniacz-antyoksydant), Ethyl Vanillin (aromat)

Carmex:
Petrolatum (wazelina), Lanloin (lanolina), Cetyl esters (emolient), Theobroma oil (masło kakaowe), Beeswax (wosk pszczeli), Paraffin Wax (parafina), Camphor (kamfora), Menthol (mentol), Salicyl Acid (kwas salicylowy), Vanilia and fragarace (wanilia i substancje zapachowe)


Tisane
Carmex
Pozytywne cechy wspólne
  • wygładzenie i zmiękczenie skóry warg
  • łatwa dostępność (Carmex w Rossmanie i Drogerii Natura, Tisane w drogeriach Natura i w aptekach)
  • przyjemna konsystencja
  • nadają ustom ładny połysk
  • oba są zabezpieczone przed otwarciem w sklepie – Tisane ma kartonik i przyklejone sreberko, a Carmex opakowanie zgrzewane kartonowo-plastikowe
  • oba są w słoiczkach, więc trzeba grzebać palcem w opakowaniu, dlatego bardziej nadają się do stosowania w domu, chyba że mamy sposobność umyć ręce, np. w pracy
Zalety
  • bogatszy i bardziej naturalny skład


  • lepiej radzi sobie z odstającymi skórkami, głębokimi pęknięciami
  • długo pozostaje na wargach, przez co lepiej je chroni przed warunkami atmosferycznymi
  • wychodzi taniej, ok. 8 zł / 7,5 g
  • długi termin ważności – 24 miesiące od otwarcia
  • opakowanie nieco szersze i łatwiej wydobywać produkt
  • daje lekkie przekrwienie warg przez co wydają się pełniejsze i mają ładniejszy kolor
Wady
  • szybciej znika z ust
  • wychodzi drożej ok. 11 zł / 4,7 g
  • bardzo szybko zmazały się napisany na opakowaniu, w tym data ważności
  • słoiczek o mniejszej średnicy,  przez co ciężej się go używa
  • mniej naturalny skład
  • kwas salicylowy może uczulać i nadmiernie podrażniać skórę, ścieńczać ją
  • istnieje możliwość, że nieco uzależnia skórę, która bez niego gorzej sobie radzi
Inne
  • zapach słodkawy, miodowo-karmelowy… moim zdaniem dosyć mdły
  • jest też wariant w pomadce, choć podobno nie tak skuteczny
  • zapach mentolowo-kamforowy, daje moim zdaniem przyjemne uczucie mrowienia i chłodzenia
  • można kupić w pomadce, tubce, w różnych wariantach zapachowych (mam też truskawkowy w tubce - moim zdaniem gorsze działanie)
Ocena


  
Moim zdaniem odrobinę lepiej sprawuje się Carmex, jest świetny na zadania specjalne, gdy na ustach widać grube, ostające skórki. Dłużej też na nich pozostaje.

Jeśli jesteś uczulona kwas acetylosalicylowy, czyli na aspirynę, polopirynę, gripex, panadol itp - nie stosuj Carmexu, ponieważ zawiera kwas salicylowy czyli pochodną tych leków. Wiele osób jest również uczulonych na kamforę.

Carmex lekko rozpuszcza skórę dzięki czemu dobrze działa, ale moim zdaniem nie powinien być nadużywany... dlatego ja stosuję go zamiennie z Tisane.

Kwestia zapachu... ja lubię jeden i drugi, choć chyba nieco bardziej Carmexa. Podoba mi się uczucie chłodzenia i mrowienia... a moja mama tego nie znosi - użyła raz i od razu musiała zmyć. Tutaj trzeba zadać sobie pytanie co bardziej wpasowuje się w nasz gust.

Miałyście któregoś z nich? Lubicie? ...a może macie innego faworyta? :)

26 komentarze:

  1. Dzisiaj właśnie kupiłam kolejny słoiczek Tisane, wcześniej długo stałam w Rossmannie przed Carmexem, ale ostatecznie przypomniałam sobie o uczuciu mrowienia, które może wywoływać i postawiłam na sprawdzony przeze mnie balsam. Może, jak się ociepli sprawdzę Carmex na własnych ustach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie zdecydowanie wygrywa Tisane, nie lubię Carmexu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie odpowiedź jest prosta :) Tisane!

    OdpowiedzUsuń
  4. Tisane jeszcze nie miałam. ja używa carmexu na zmianę z innymi produktami

    OdpowiedzUsuń
  5. A mi jest obojętne który, obydwa dobre, ale ja mam swój ulubiony który dostałam, a którego nie mogę znaleźć w necie co to za firma i gdzie kupić. Dziwna sprawa, pewnie jak mi się skończy to się przerzucę na coś bardziej popularnego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię Carmex. Miałam już kilka wersji, w słoiczku, sztyfcie itd. Nie próbowałam Tisane, jakoś nie wpadł mi nigdy w oczy. Ale dużo już o nim słyszałam i czytałam i chętnie bym wypróbowała. Patrząc na skład, tak jak napisałaś, mi też od razu rzuciło się w oczy, że w tym przypadku to Tisane jest lepszy.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam dwa opakowania Carmexu, ale w tubce i niestety mnie jakoś nie przypadł do gustu. Denerwuje mnie to uczucie chłodzenia, o którym piszesz. W ogóle smak jakiś mentolowy. Nieee.
    Dzisiaj w końcu kupiłam masełko z Nivei :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja chyba również jestem bardziej przekonana do Carmex`u ;)
    Świetne porównanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tisane nie miałam :D za to jestem wielbicielką tego carmexa :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja z kolei nie miałam jeszcze Carmex'u, a Tisanka jest fajna

    OdpowiedzUsuń
  11. I to jest recenzja, brawo, właśnie na taką czekałam, Jestem na etapie wykańczania Tisane i zastanawiałam się carmexy są równie dobre, twoja opinia napewno mi pomoże

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja bylam przekonana że naturalny skłąd wygra :D

    OdpowiedzUsuń
  13. muszę zakupić w końcu Carmex :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam jeszcze żadnej z nich, do tej pory używałam jedynie pomadki z Nivei i miodek :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam ani jednego ani drugiego:) Ale Tisane bardziej mnie ciekawi:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapraszam Cię do akcji "Październik miesiącem maseczek". Jest to zabawa, która ma nas skłonić do dbania o swoją cerę. Więcej informacji o zasadach na moim blogu w notce: http://mademoisellemagdalene.blogspot.com/2013/10/35-maseczki-na-twarz.html
    Mam nadzieję, że się do nas przyłączysz :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Szczerze mówiąc nie miałam jeszcze żadnego z nich, ale tabelkę bardzo ciekawie zrobiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja koniecznie muszę kupić Tisane :-)
    Carmex miałam, ale go nie polubiłam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tisane zawsze mam w torebce super jest . Używam od lat , naturalne składniki w pomoce duży plus .

    OdpowiedzUsuń
  20. Carmex moisure plus bezbarwny kolor ok. Tisane lepsze o 100 % . Naturalny genialny produkt:-D polecam w

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam Carmex moisture plus clear i mam tisane w pomadce.Carmex plus lekko mrowił i pachniał bardziej wanilią. tisane jest średnia nie podoba misie cena i troche smak. Lubie je oba.

    OdpowiedzUsuń
  22. mam Tisane i jestem przekonana,że zostanie ze mną na dłużej.Zastanawiam się tylko nad masełkiem z Nivea

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze (f)