sobota, 6 lipca 2013

Wielokrotnie wspominałam o moich zmaganiach z Atopowym Zapaleniem Skóry. Dziś napiszę trochę o tej przykrej i coraz częstszej dolegliwości. Męczę się z tym dziadostwem już 7 lat, dlatego notka będzie dłuuuuuga. Postanowiłam napisać, bo może moje doświadczenia komuś pomogą.

Pominę informacje dotyczące diagnostyki, obrazu klinicznego, uwarunkowań genetycznych i tak dalej – jeśli chcecie, bez problemu znajdziecie wszystko w Internecie.

Dermatolog nr 1 - zła diagnoza.
Mój problem zaczął się w wieku 16 lat. Początkowo była to mała, sucha, piekąca plamka w zewnętrznym kąciku oka. Ponieważ standardowe zabiegi, jak smarowanie tłustymi maściami nic nie dawały, postanowiłam udać się do dermatologa. Pierwszym błędem było udanie się do pierwszego lepszego lekarza. Poszłam do lekarki, którą do dziś w myślach przeklinam.  Oczywiście musiałam dopytywać się, co to jest, bo sama by mi nie powiedziała. Stwierdziła, że jest to Łojotokowe Zapalenie Skóry (ŁZS), czyli w wielkim skrócie powiedzmy, że przeciwieństwo AZS. Nie byłam rozeznana w temacie, żeby zapaliła mi się czerwona lampka – halo halo, jak to łojotokowe? Jaka nadprodukcja łojotoku w okolicach oczu? Baba wyciągnęła z szuflady tajemniczą maść i kazała się nią smarować. Oczywiście z racji młodego wieku i małego doświadczenia zaufałam lekarzowi, który medycyny uczył się przynajmniej 10 lat, z czego 3 lata o samej skórze.
Tego samego dnia posmarowałam się maścią – piekło jak ch…. No, ale może tak ma być. Posmarowałam jeszcze 2 razy. W końcu patrzę w lustro, a sucha plama nie ma już 5 mm, a 2 cm i jest bardziej czerwona niż tyłek szatana. Daję słowo, żałuje, że jej nie pozwałam.

Dermatolog nr 2 - antybiotyk.
Maść odstawiłam, poszłam znowu do dermatologa – rzecz jasna innego. Gdy lekarz trafił z diagnozą, powiedziałam mu, jaką dostałam od poprzedniej lekarki (czekałam, co powie, aby się niczym nie sugerował). Skrzywił się i powiedział, że niemożliwe. Zapisał mi maść o nazwie Metronidazol – antybiotyk. Powiedział tylko, żebym uważała, aby nie wsadzić sobie tego do oka. Zmiany były tak zlokalizowane, że ciężko było tego nie zrobić. Nie mówiąc już o przenikaniu substancji przez cienką powiekę. Nie bez powodu na ulotce było napisane, aby omijać okolice oczu. Zaryzykowałam. Piekło niemiłosiernie po posmarowaniu, ale pomagało, więc smarowałam dalej. Tu zaczął się problem – póki smarowałam było ok. Po 3 dniach bez maści problem robił się coraz większy.
Powracając do lekarza – prócz zmian na powiekach, chciałam przy okazji pokazać pieprzyk, aby upewnić się, że wszystko z nim ok. Lekarz powiedział, że podczas wizyty załatwia tylko jedną sprawę. Pozostawię to bez komentarza.

Okulista - steryd.
Antybiotyk mimo niewsadzania go sobie do oczu powodował skutki uboczne – pogorszenie się wzroku i nawracające jęczmienie. Wówczas nie zdawałam sobie sprawy, że to on się do tego przyczynił. Przy okazji jęczmienia i za słabych okularów poszłam do okulisty. Sam z siebie zapisał mi do smarowania powiek maść Oxycort – steryd, który jeszcze pogorszył sprawę. Dostałam także mocniejsze szkła – 1 dioptria więcej w przeciągu pół roku (dla tych, którzy się nie znajdą – mega duża zmiana).

Dermatolog nr 3 - sterydy.
Trafiłam tez do lekarza, który w ogóle zapisał mi mega mocny steryd o nazwie Eloson, a innym razem TridermTakich środków w ogóle nie powinno się stosować na twarz. Wierzcie mi – byłam zdesperowana. Nastoletnia dziewczyna, która rano budzi się z tak zapuchniętymi oczami, że nie może ich otworzyć…
Steryd jak to steryd – spowodował cały szereg reakcji ubocznych, o których nawet nie chce mi się pisać. Przede wszystkim uzależnił skórę i było dobrze, póki go używałam. Parę dni po odstawieniu skóra była w gorszym stanie niż przed pierwszym użyciemPo jakimś czasie przestał działać i zostałam, że tak to ujmę - z kupą na lodzie.

Trafiłam na forum AZS i zaczęłam czytać o sterydach i wszystkim, co z tą chorobą związane. Postanowiłam całkowicie odstawić maści sterydowe i antybiotyki. Było to niesamowicie trudne, bo skóra była od nich uzależniona. W tym okresie męczyłam się bardzo, ale wiedziałam, że nie ma innego wyjścia.

Dermatolog nr 4 - drogo i nieskutecznie.
Poszłam do kolejnego lekarza zaznaczając mu, że nie chcę żadnych sterydów ani antybiotyków. Babka podeszła do sytuacji z dobrym nastawieniem – a przynajmniej na mnie nie najechała. Zapisała maść Linomag, która nie zaszkodziła, ale też w najmniejszym stopniu nie pomogła, a kosztowała prawie 100. Poszłam do niej raz jeszcze, ale tez z marnym skutkiem.

Obiecałam sobie, że do żadnego więcej lekarza nie pójdę. Zdecydowałam, że chcę zostać kosmetyczką i podjęłam naukę. Niby szkoła kosmetyczna, a ja wyglądałam jak Dzwonnik z Notre Dame.

Dermatolog nr 5 - dobry trop.
Nauczycielka od zajęć praktycznych poleciła mi dermatolożkę. Na wizytę do niej czekałam pół roku, bo ma dużo pacjentów. Pomyślałam – czemu nie, może akurat mi pomoże.
Ta lekarka podeszła do sprawy z innej perspektywy i jako jedyna zaczęła szukać przyczyny moich problemów. Przeprowadziła dokładny wywiad – czy jest gorzej zimą, czy latem? Odpowiedziałam, że zimą. Zasugerowała alergię na kurz (a właściwie roztocza), który podczas okresu grzewczego jest bardziej „aktywny”. Mimo tego, nie skierowała mnie do alergologaZapisała leki na alergie i wyciągnęła z szafy ulotkę kremu firmy Cerkopil, który zachwalała pod niebiosa i kazała kupić. Nie powinnam wszystkich wrzucać do jednego wora, ale przypuszczam, że była to współpraca z przedstawicielem handlowym. Mniejsza o to. Prawda jest taka, że tabletki nie pomagały mimo brania ich parę miesięcy, a krem miał 2 parabeny w składzie i podrażniał mi skórę (kosztował 60 zł).

Alergolog - zagadka (prawie) rozwiązana.
Pod kątem alergii już wcześniej sama kombinowałam – odstawiłam produkty mleczne, owoce, czekoladę, ogólnie zwracałam uwagę na powiązanie zmian z jadłospisemPrzyglądałam się skórze na wakacjach – pod kątem zmiany wody i „odstawienia” mojego kota. Zmieniałam kosmetyki. Nie zauważałam żadnych różnic.

Ostatni dermatolog zasugerował alergię na kurz i postanowiłam to sprawdzić. Ostatniej zimy moja skóra przeszła samą siebie. Tym razem zmiany nie obejmowały tylko okolic oczu, ale żuchwę i czoło. Wzięłam skierowanie od lekarza rodzinnego i poszłam do dermatologa, który przeprowadził dokładny wywiad dotyczący mnie i mojej rodziny. Powiedziałam mu, że moja mama nigdy nie była u alergologa, ale zawsze robi się jej coś podobnego pod zegarkiem i problem się skończył z chwilą, kiedy kupiłam jej zegarek antyalergiczny. Lekarz popatrzył na mnie i na oskrobane z lakieru metalowe oprawki. Stwierdził, że mam alergię, na swoje własne okulary – PADŁAM! Chodziło konkretnie o nikiel, który jest wszechobecny. Dlaczego latem było lepiej? Ano dlatego, że latem często nosiłam soczewki, aby móc korzystać z okularów przeciwsłonecznych. Uczulenie na żuchwie? Winne są metalowe zamki w bluzach, swetrach, kurtkach, które nosimy głównie zimą. Muszę uważać, zawsze nosić na szyi chustkę, która odgrodzi skórę od metalowych elementów. 

Po wyjściu od lekarza wszystko swędziało i piekło mnie jeszcze bardziej. Działała podświadomość, autosugestia. Parę dni później miałam już inne okulary. Niesamowicie ciężko było znaleźć bezniklowe… w większości optyków były tylko z niklem. Znalazłam – plastikowe, a zawiasy mają tytanowe. Od tego czasu stan zapalny powooooli zaczął się zmniejszać.

Lekarz poinformował mnie, że niestety, ale w moim przypadku prawdopodobnie alergia na nikiel nie kończy się formą „kontaktową”, czyli przez dotyk. Wręczył mi rozpiskę wszystkich produktów spożywczych, które nikiel zawierają. Oczy wyszły mi z orbit, bo okazało się, że nie powinnam nic jeść… Nie sposób się do tego stosować. Próbując się stosować – nie zauważyłam różnicy.

Alergolog postanowił jednak wykluczyć alergię na kurz. Aby zrobić badanie na ten jeden alergen musiał wsadzić we mnie cały zestaw alergenów wziewnych. Poza kurzem, pyłki traw, drzew, kwiatów i chyba sierść zwierząt. Nie wiem po kiego licha, ale takie mają zasady. Testy nic nie wykazały.

Następne badania miały być pokarmowe i z niecierpliwością na nie czekałam. Nadszedł czas badania, a kobieta mi mówi, że nie ma próbek do badań i zrobi mi spirometrię! No załamać się można. Po co mi spirometria skoro nie mam alergii wziewnych, ani problemów z układem oddechowym? No dobra, jak chcą, to niech robią. Oczywiście wszystko OK.

Poszłam następny raz – zamiast zrobić mi testy, dostałam tabletki na alergię. Zapewniała, że te będą skuteczniejsze od poprzednich. Myślę sobie, spróbuję. Nie zauważyłam szczególnych zmian i tak się złożyło że więcej tam nie poszłam. ALE pójdę do tego samego lekarza. Nie jej wina, że ma związane ręce przez NFZ. Widać, że się zna – w końcu przecież popatrzyła na mnie i jako jedyna rozszyfrowała zagadkę.

Pozostało mi jedno pytanie, które jej zadam przy następnej wizycie - jak to jest, że nikiel uczula mnie na żuchwie i twarzy, a nie na brzuchu, gdzie noszę metalowe guziki, klamry od paska...? To ciekawe, ale moja mam tam też nie ma problemu.

Do dziś mimo zmiany okularów mam problemy ze skórą okolic oczu. To pewnie zasługa alergii pokarmowej, ale nie udało mi się ustalić konkretnego sprawcy. Pewnie ten nieszczęsny nikiel w jedzeniu.
Zdjęcia z okresu zaostrzenia choroby, czyli z zimy tego roku:


Myślę, że nie musze pisać jak to bardzo swędziało i piekło.... Całe szczęście dziś wyglądam o wiele lepiej, ale już boje się nadejścia zimy :-( Niestety duże znaczenie mają też warunki pogodowe.

Wiecie co najbardziej mnie wkurza? To, że gdyby Ci wszyscy lekarze byli troche bardziej "ogarnięci" (zwłaszcza nr 1), to dziś może tego problemu bym nie miała. Może nie przerodziłoby sie to w formę przewlekłą. Czy będę teraz ufać lekarzom? Na pewno nie dermatologom!

Nie ma co gdybać, muszę sobie jakoś radzić. Krem, który ostatnio ukręciłam (KLIK) jest najlepszym lekarstwem!
------------------------------------------------------------------------------------------------------------

EDIT 22.10.2014 :

Ponieważ zainteresowanie tym postem jest bardzo duże, postanowiłam dopisać parę słów. 

Pytacie się mnie jak sobie poradzić z AZS... nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi. Każdy jest inny, inaczej reaguje.. i na co innego może mieć alergię.

Mój problem w znacznym stopniu został zniwelowany i wystarczyła zmiana oprawek okularowych na plastiki (zawiasy do prawda nie dotykają skóry ale wybrałam tytanowe - wolałam nie kusić losu). Po tej zmianie skóra uspokoiła się, ale i tak zajęło to parę miesięcy. 

Do dziś niestety zdarzają mi się momenty (np teraz, bo znowu jesień), że pojawia mi się czerwona, sucha plamka na jednej powiece... nie wiem z czego to wynika.. może z niklu w pożywieniu, a może moja skóra po latach stanów zapalnych po prostu jest tak bardzo wrażliwa (a na pewno niesamowicie szybko się przesusza).

Najważniejsze w leczeniu jest POZNANIE PRZYCZYNY, czyli co konkretnie powoduje alergie... bez tego niestety możliwe jest, że będziemy męczyć się całe życie. Ważne więc jest obserwowanie stanu skóry, reakcji na kosmetyki, pokarmy.. oraz wizyta u alergologa. Dermatologów ja osobiście nie polecam bo z reguły nic to nie daje. Nie dajcie sobie wciskać sterydów. One uzależniają skórę, niszczą ją... a po czasie gdy jest już uzależniona całkowicie przestają działać. Można to porównać do działania narkotyków. Po wszystkim zostajemy z jeszcze większym problemem. Jeśli już je stosujecie - lepiej je odstawić, choć wiem że to trudne. Po prostu nie tędy droga w przypadku tej choroby. 

Dopóki jednak nie znajdziecie przyczyny problemu, mogę Wam polecić parę kosmetyków, które mi osobiście pomagały załagodzić/zaleczyć skórę.

Mydło Aleppo z olejem laurowym - zawiera w zasadzie tylko 2 składniki - olej laurowy mający działanie lecznicze oraz oliwe z oliwek o działaniu odżywczym i natłuszczającym. Im mniej składników tym mniejsze ryzyko alergii. Mi mycie twarzy tym mydłem pomagało - sucha skorupa szybciej schodziła odsłaniając gładką i zdrowszą już skórę. Plamy jaśniały. 

Woda termalna Uriage - w kryzysowych momentach psikałam nią twarz nawet 10 razy dziennie - bardzo szybko poprawiała stan skóry.

Sulphur Busko Zdrój, Krem siarczkowy z wit A - też ładnie goi i natłuszcza skórę.

Dodam, że po mydle aleppo i wodzie termalnej plamy mogą chwilowo mocniej piec/swędzieć i stać się nieco bardziej czerwone. W pierwszym momencie się przestraszyłam, ale po chwili zobaczyłam że te kosmetyki działają pozytywnie. Pieczenie moze być wywołane tym, że przez podrażnioną skórę przenika w szybkim tempie bardzo dużo substancji.

Oczywiście musicie mieć świadomość, że to co pomaga mi, nie musi pomóc Wam.. jednak warto wypróbować te 3 kosmetyki. Nie działają okluzyjnie jak typowe kosmetyki z apteki do cery atopowej, ale mają działanie lecznicze. Np. mycie twarzy emulsjami nie sprawdziło się u mnie w ogóle... tak samo jak kremy z parafiną. Na AZS nic nie pomagało, za to często pojawiały się pryszcze. 

To by było na tyle - mam nadzieję, że trochę pomogłam. 

79 komentarze:

  1. Jeju... wiesz że coś takiego miałam w trakcie terapii interferonowej? Jeszcze spod oka schodziła mi skóra, mogłam ją palcami ściągać. Swędziało i piekło i nic nie pomagało. Jest coś takiego jak odczulanie, nie jest tanie ale pewnie by pomogło. Trzymam kciuki żeby szybko Ci minęło. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez mialam pod okiem taka mniejsza plame. mi skora sama sie luszczyla platkami i osiadala na szklach okularow jak śnieg :/

      Usuń
  2. Moja siostra ma AZS i też w zimie miała takie problemy... Nikt do tej pory nie wyjaśnił konkretnej przyczyny;/

    OdpowiedzUsuń
  3. oooj pierwszy raz o czymś takim czytam :/ mam nadzieję że okres zimowy będzie pod tym względem łagodny

    OdpowiedzUsuń
  4. jestem w szoku i bardzo Ci współczuję, nigdy nie widziałam tak silnej alergii

    OdpowiedzUsuń
  5. Też bujam się z jedną alergią, na szczęście udało mi się trafić w końcu na sensownego lekarza.

    Hitem dla mnie była dermatolożka, która przebarwienia nakazała opalać, będzie je mniej widać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o matko... i jak tu ufać lekarzom.

      Usuń
  6. Straszne to jest, szczególnie, że coraz więcej takich historii się słyszy. Mam znajomego, który poszedł do psychiatry z powodu problemów ze snem i ten mu wypisał jakieś tabletki, by mu się lepiej po nich spało. Gdy poczuł się po nich gorzej, wpisał po prostu nazwę w google. Okazało się, że dostał leki na schizofrenię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znajomy znajomego miał grypę i dostał od lekarza tabletki. mial brac 2x2 tabletki. wzial te 4 tabletki w ciagu doby i wieczorem poszedl pod pod prysznic. zle sie poczuł i wywalił razem z szybą od prysznica. jakos udalo mu sie doczolgac i zaczął czytać ulotkę. okazało się, że to są leki na stardnienie rozsiane, a dawkowanie to 1x1 tabletka.

      czytalam o historii gdzie dziecko bylo chore i dostalo leki. matka je wykupila, dala dziecku... i dziecko zmarlo. okazalo sie, ze to silne leki na schizofrenie. Bezpośrednio nie byl winny lekarz, tylko farmaceutka ktora zle odczytala bazgraniny lekarza (lek nazywal sie podobnie).

      ja nie wezme zadnych lekow bez dokladnego przeczytania ulotki.

      Usuń
    2. Straszne to jest. Ja mam taki nawyk już od dawna wyrobiony, że czytam, co biorę. Ale to akurat mi weszło w ten nawyk przez głupią ciekawość zawsze...

      Usuń
    3. ja tez mam nawyk przez ciekawosc. jedni w toalecie czytaja gazety, a ja zawsze czytalam etykiety kosmetykow ktore byly pod reka ;D

      Usuń
  7. Kiedy ja potrzebowałam pomocy lekarza, zostałam potraktowana niepoważnie. Pomimo wielu wizyt i wielu lekarzy, efekt był ten sam - leki, które nic nie zdziałały. Naprawdę źle się dzieje... Współczuję, wiele przeszłaś. I oby udało Ci się przetrwać zimę. Może właśnie robione kremy Ci w tym pomogą albo nawet na pewno - brak alergenów, konserwantów itp. to już duża zmiana :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Boże aż strach ufać lekarzom. Hmmm w sumie ze zdiagnozowaniem mojej choroby były swojego czasu podobne jazdy

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety takie historie przytrafiają się coraz częściej. Wciąż czytamy i słyszymy o nieodpowiedzialnych lekarzach. Mówi się, że ludzie coraz częściej 'leczą się' czy choćby 'diagnozują choroby na podstawie Internetu. Ale jak tego nie robić? Kiedy rok temu przytrafiły mi się przykre dolegliwości jelitowe, lekarz na odczepnego przepisywał mi leki na choroby, o których nigdy nie słyszałam, a których objawy niczym nie przypominały moich. O skierowanie na badania musiałam wręcz błagać, gdy miałam już dość testowania na mnie tego, co mojej lekarce przyszło do głowy. W moim przypadku dopiero prywata wizyta + prywatne badania (ponad 1000 złotych!) pozwoliły na wykrycie choroby. Cóż można powiedzieć. Pieniądz ma moc leczniczą.
    Życzę jak najlepszej dla Ciebie pogody, bo wiem jak silny wpływ może mieć choroba na naszą psychikę, na nasze samopoczucie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeeeej wygląda to, pwowiedziałabym niebezpiecznie! traktuję ten post jako ostrzeżenie by bardziej na wszystko zwracać uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. dlatego nawet się nie wybieram do dermatologów, bo oni uwielbiają wszystkim pacjentom narzucać jedną diagnozę ;(

    OdpowiedzUsuń
  12. hmm ja mam uczulenie na nikiel. od noszenia kosmetyków nie-srebrnych robią mi się w uszach bolące kulki, a od łańcuszków wysypka na dekolcie, ale guziki np. w dżinsach też mam i mi krzywdy to nie robi... nie wybieram się do alergologa. mój chłopak mówi, że jestem niepoważna bo w ogóle nigdy nie chodzę do lekarzy nawet jak jestem chora, że powinnam brać antybiotyki... jakimś cudem zawsze wyzdrowieję bez wyjaławiania organizmu antybiotykami. może źle robię, ale... nie ufam lekarzom. nie przyjmuję też antykoncepcji hormonalnej, bo pamiętam jak raz babka mi przepisała, 18 letniej wtedy dziewczynie bombę hormonalną stedirill na regulację cyklu! lepiej nie mówić co się po tym działo. po 3 takich tabletkach miałam wszystkiego dość, nie wiedziałam co się dzieje, wpisałam w internet i wyszło że są to tabletki starej generacji powodujące wiele skutków ubocznych. mi zaczęły drętwieć ręce, czułam się ociężała jakbym wypiła naraz całą butlę wody, ciągle chciało mi się ryczeć bez powodu. od tego czasu wiem, że to co zapisują lekarze zależy od tego co dostaną od danej firmy farmaceutycznej. ile to razy zdarzyło się że przepisano mi droższy kilkukrotnie lek podczas gdy taki sam skład miał tańszy odpowiednik...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale naprawdę nie wszyscy są tacy, ja mam bardzo dobrego ginekologa, dermatologa swego czasu i rodzinnego :) tak jak to gdzieś już pisałyśmy, trzeba sprawdzać przezornie ulotki. ewentualnie z farmaceutami też można pogadać, by się upewnić - nie będą tak powiązani z firmą farmaceutyczną jak lekarz ;p

      Usuń
  13. Poszperałam trochę i znalazłam taki filtr http://www.italianablog.com/2013/05/vichy-capital-soleil-emulsja-matujaca.html . Może Ci spasuje? :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Twoja historia z lekarzami to masakra... Mi 3 lekarzy nie mogło zdiagnozować brodawek płaskich! A jedna ze zdziwieniem,że wogóle do niej przyszłam zapytała w czym mi to przeszkadza... współczuję Ci na prawdę...

    OdpowiedzUsuń
  15. o matko i się dziwić, że ja z znamiem, które mam do wycięcia idę do jeszcze jednego dermatolog jak oni w ogolę jakby nie byli uczeni zawodu, jak w ogolę egzaminy przeszli itd ? tak często się mylą i nie potrafią zdiagnozować choroby albo chociaż wystawić skierowanie do alergologa no jestem w szoku.
    Znam 3 osoby, które są uczulone na nikiel, miały takie same plamy czerwone.. teraz musisz uważać na biżuterie, jedzenie... wszystko .. dobrze, że już chociaż w końcu wiesz od czego to jest :)

    OdpowiedzUsuń
  16. o matko to wspólczuje ,niezłą drogę przebyłas;(
    Zapraszam do wspólnej obserwacji;)
    Pozdrawiam serdecznie;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ojej...Współczuję... jestem alergiczką, więc wiem co czujesz...
    U mnie alergia na powiekach zaostrza się od alergenów pokarmowych, szczególnie po ziołach, owocach i czekoladzie.

    OdpowiedzUsuń
  18. o jeny... obyś już nie trafiała na niedouczonych "specjalistów"! też jestem alergikiem, ale właśnie najgorsze alergie miałam podczas brania tabletek przeciwalergicznych ;/
    dobrze, że sama potrafisz sobie pomóc, brawo za własnoręczne ukręcenie kremu! :)
    nie wiedziałam, że aż tyle produktów spożywczych zawiera nikiel ;o

    OdpowiedzUsuń
  19. Oooo, widzę, że nie tylko ja mam czasami takie oczęta :( Aktualnie jest prawie dobrze, ale ciągle żyję w strachu, że czerwień i łuszczenie się uaktywnią. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam identyczny problem:(( jedyna maść jaka mi pomaga, niestety sterydowa to- triderm. Ale i tak powieka choruje często w sumie jak tylko się zagoi, nie mam pojęcia od czego mi to cholerstwo wychodzi. Do lekarza z tym problemem jeszcze nie poszłam, bo wiem jak leczą...

    OdpowiedzUsuń
  21. mam dokładnie to samo, tez stwierdzone ŁZS i długa historię eksperymentów dermatologa, własnie mam okres zaostrzenia i wielke pytanie czym to teraz zasmarować? o jakim kremie na końcu pisałaś bo mi się nie otwiera?

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  23. Przypadkowo trafiłam na zdjęcia Twoich chorych oczu...nie wiem czy to dl Ciebie będzie pocieszeniem ;) ale mam takie same podrażnione oczy. Wygląda to identycznie. Mam potwierdzoną alergię na balsam peruwiański i nikiel. Ta dolegliwość spotyka mnie jakieś dwa razy w roku, ale bardzo trudno jest się jej pozbyć. W tej chwili skóra wokół moich oczu jest czerwona, podrażniona, pomarszczona, swędzi a z oczu lecą mi łzy. Czy dałaś już sobie radę z tym uczuleniem? Co ci pomogło? Bardzo czekam na Twoja odpowiedź. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na szczęście już sobie z tym poradziłam. w moim przypadku wystarczyło zmienić oprawki okularowe... poza tym muszę uważać na kosmetyki, bo od źle dobranego kremu czy płynu micelarnego zaczyna się od nowa. u Ciebie to w sumie wygląda na alergię na kurz czy pyłki.. skoro 2 razy w roku i łzy z oczu lecą... ja z oczami jako tako nie mialam problemu, tylko ze skórą wokoło.

      Usuń
    2. Nie to nie jest alergia na pyłki i kurz. Robiłam testy już kilkukrotnie i pyłki i roztocza wychodzą zerowe. Jak już wcześniej wspomniałam przyczyna to nikiel i balsam peruwiański.Mnie pomaga jedynie Protopic, ale staram się go nie nadużywać. Mama nadzieję , że wiosnę przywitam z normalnym wyglądem moich oczu, bo inaczej to masakra :((((
      http://blogbezzapachu.blogspot.com/

      Usuń
  24. Mam to samo... AAAAAAAAAA!!!!!!!! też dermatolog powiedział ze to Łojotokowe zapalenie skóry i nasilenie reakcji na drożdżaki, które występują naturalnie w organizmie - nasilenie przez osłabienie organizmu, stres. Lekarka dała mi szampon przeciwłupieżowy Pirolam, po którym zrobiła się w ogóle masakra. Ale też dzielnie stosowałam wierząc ze to etap leczenia. Ostatnio odstawiłam i robi się trochę lepiej. Dziś byłam na słońcu i też troszkę lepiej. Ogólnie mam to ponad miesiąc, a od 2 miesięcy stosuje antykoncepcję - może też jest to jakoś powiązane..??? I też mam alergię na kurz - od dawna. Ratunku nie chcę tego już mieć!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Czytam właśnie o Atopowym zapaleniu skóry i jest napisane że mogą mu towarzyszyć przewlekły katar sienny oraz alergiczne zapalenie spojówek - a ja też to mam

    OdpowiedzUsuń
  26. Przeczytałam że przy AZS stosuje się min fototerapię – naświetlania UVA i UVB. To by sie zgadzało ze słońce mi pomogło...

    OdpowiedzUsuń
  27. Jeszcze czytam że AZS może pogarszać lanolina, która jest w kosmetykach, a ja od 2 miesięcy używam nowy szampon...

    OdpowiedzUsuń
  28. Na bank mamy Atopowe zapalenie skóry, zwane też wypryskiem alergicznym lub alergicznym zapaleniem skóry.
    Przeczytałam też na portalu kosmetycznym, że AZS może powodować cienie pod oczami. A ja mam cienie od dzieciństwa, masakryczne - lekarze zawsze mówili" "taka uroda"...
    Ten szampon na łupież od dermatolog tylko pogorszył stan, bo osłabił barierę lipidową. A ja jeszcze żeby natłuścić suchą skórę stosowałam Alantan - który ma lanolinę, której jak pisałam wyżej też nie można stosować. Na razie zastosuję leczenie: odstawianie leku od dermatolog (szampon Pirolam) i maści Alantan, idę na słońce i na solarium + natłuszczanie Ale już bez lanoliny ;) + może jeszcze tabletki alertec (mam to wezmę :P)

    OdpowiedzUsuń
  29. Studiuję dalej to AZS i cofam jedną rzecz, którą napisałam poprzednio - Alantan ma Alantoinę a nie lanolinę. więc jest ok.
    Najlepiej na AZS na oczach działa jak już wcześniej pisałam słońce, natłuszczanie, a do tego
    podobno cudowna MAŚĆ MOCZNIKOWA (tylko bez lanoliny!) na receptę, robiona w aptece (jeszcze nie próbowałam).
    Poniżej polecany skład ( dwie receptury):
    Receptura 1:
    UREA 20,0(mocznik),
    Aqua destilate(woda),
    HASCOBAZA(lekobaza) ad 100,0

    Receptura 2 (dodatkowo z vitaminą A i E, w celu natłuszczania)
    Urea puri 20.0
    vit A
    vit E aa 5ml
    Aq dest 30.0
    Hascobaza ad 100

    oraz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lanolina nie uczula i nie szkodzi na azs jeśli jest dobrze oczyszczona. mi ona zawsze pomagala a nie szkodzila.

      Usuń
  30. Też niestety mam problem z taka alergia, odziwo odkad przestalam robić makijaż codziennie to oczy sie uspokoily(wyglądalam nawet gorzej niz ty czasami) i pomoglo mi używanie szarego mydla do zmywania makijażu i nic oprócz tego (raz na jakis czas makijaż i zmywany szarym mydlem i zadnych zelow czy innych produktow do pielegnacji) teraz niestety mi sie na policzki przezucilo choxiaz czasami miewalam i na oczach i policzkach i nawet na nosie i okolicach ust albo samych ustach. Bylam u dermatologa z trzy razy sterydy juz nie działaja ;(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chciałabym nikogo w błąd wprowadzić, ale proponuję jednak nie stawiać na sterydy. Nie dość, że działają bardzo szkodliwie na cały organizm, to nie pomagają nazbyt długo. Trzeba szukać innych rozwiązań. Może wystarczyłoby jakiś krem łagodzący zastosować? Cokolwiek od czego lekarz mógłby się odbić, w poszukiwaniu związku alergizującego. Może w kosmetykach coś było? Np.cynk?
      Nie jestem ekspertem, wiem tyle co z własnego doświadczenia, ale ja sterydy stosowałam tylko raz, gdy przez alergię (AZS) na rękach i szyi nie mogłam się wręcz ruszać (ból, pieczenie, swąd suchość skóry).

      Natomiast co do wypowiedzi "koko". Trzeba uważać z tym słońcem, bo jednak jak ktoś ma problemy ze skórą, to oczywistym jest, że ta skóra jest aż nazbyt wrażliwa i podatna na "uszkodzenia". Nie każdemu słońce pomoże, a i może zaszkodzić, co właśnie na przykład w okolicach oczu, czy na samych powiekach jest okropnym doświadczeniem.

      Ja również miewam zmiany skórne w okolicach oczu podobne do tych autorki. U mnie to może mieć związek z alergią na kurz, sierść, słońce itp.
      I wydaje mi się, że tak naprawdę sami lekarze nie wiedzą co to może być. Jeden powie, że to od ostrych potraw, drugi, że od czerwonego wina, trzeci będzie milczał i wypisze cokolwiek, a czwarty stwierdzi, że nie widzi w ogóle problemu, że to pewnie od tarcia oczu. Także tego... Trzeba mieć po prostu szczęście żeby trafić na coś odpowiedniego. :)

      Usuń
    2. zgadza sie, nie uzywaj sterydow... wiem ze trudno sie z nimi rozstac, to wlasnie dlatego ze uzalezniaja skore a po czasie przestaja dzialac... zupelnie jak narkotyki :/
      musisz je odstawic, nie ma innej drogi...

      slonce pomaga.. ja w kryzysowych momentach chodzilam do solarium na doslownie pare minut zimą. raz na miesiac.

      jesli masz faktycznie azs to MUSISZ nawilzac i natluszczać skore... szare mydlo nie pomoze, uwrazliwi skore jeszcze bardziej. jesli juz chcesz myc twarz mydlem to polecam mydło aleppo z olejem laurowym... i pode termalną uriage.

      poza tym musisz odnaleźć źródło alergii...

      Usuń
  31. Cześć dziewczyny, u mnie jakiś hardcore :( skórę na powiekach mam tak sciągniętą i złuszczoną, że ledwo mogę mrugać ! i tak jak w przypadku autorki, stan bardzo pogarsza się jesienią i zimą ... :(
    Od dwóch dni stosuję żel i krem BIODERMA ds+ na łojotokowe zapalenie skóry ( bo takowe niestety mam i też już próbuję od dwóch lat cokolwiek znależć co mogłoby mi pomóc) przerabiałam już chyba wsyztskie żele i kremy, nic z tego :( łącznie z jakimiś maściami sterydowymi przepisanymi od dermatologa ...
    no i po tej biodermie niby poprawił mi się wygląd przy skrzydełkach nosa bo tam głównie objawia się ŁZS ale powieeeeeeeeeeeeeki ... mój boże nie mam już siły na to, wstydzę się wychodzić z domu.
    Dermatolog to jakiś debil chyba z całym szacunkiem...
    Chyba też poszukam alergologa jakiegoś, może on coś mi wynajdzie.
    MAcie jakieś namiary na kogoś w Słupsku ?? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  32. Najlepiej od razu poprosić alergologa (ja tak zrobiłam) o skierowanie do szpitala specjalistycznego żeby tam zrobili wszelkie szczegółowe testy a leczenie się metodą eksperymentalną tj. w zależności, co który lekarz specjalista (dermatolog/alergolog) przepisze bo to najgorsze wyjście moim zdaniem. Mam stawić się w szpitalu 7.01.2015 r. i nadzieję, że coś mi pomogą tam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. mam podobny problem, lekarz rodzinny dal mi skierowanie do dermatologa. Pani dermatolog przeprowadziła wywiad, i zleciła testy alergiczne, tak wiec mam przyklejone na plecach plastry, tak przez dwa dni i zobaczymy co pokażą. Jak nic to kolejne testy. Mam nadzieje że sie dowiem co mi szkodzi. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. mam to samo tylko że bardziej w kącikach oczu... skóra jest tak opuchnięta i zaczerwieniona ze po jakimś czasie mogę ściągać martwy naskórek płatami z tych okolic... lekarz ogólny stwierdził że to alergia i przepisał mi tabletki ale one nic nie pomagały mimo dłuższego stosowania. Niedawno byłam u dermatologa to stwierdził ze mam trądzik różowaty (od paru lat nie pojawił mi się ani jeden pryszcz, nie mam pajączków a zaczerwienienie jest przeważnie tylko koło oczy) na koniec przepisała mi na te okolice maść na choroby płciowe ! masakra ! aktualnie pani w aptece poleciła mi krem mediderm http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=56715 można kupić w aptece jest także w mniejszych tubkach w cenie ok. 7zł ! krem jest bardzo fajny, delikatny i łagodzi stany w okolicach oczu, lecz mimo to gdy nakładam podkład widać suche skórki :( wydaje mi się ze prędzej sama siebie wylecze niz wyleczy mnie jakiś lekarz... pozdrawiam wszystkie panie cierpiace z powodu azs

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w kącikach się zaczęło. Mediderm nie pomagał.

      Usuń
  35. Niestety mam ten sam problem. Z opusi jak i ze zdj widze ze jedziemy na tym samym wozku. Ma ten problem od blisko dwoch miesiecy. Pani dermatolog patrzac na moje powieki uznala ze jest to " taki niespokoj skory" przypusala dwie masci z czego obie na ulotkach mialy napisane zeby unikac kontaktu z oczami(h) nigdy nie bylam na nic uczulona i nie mialam zadnych problemow ze skora...do czasu. Mi na domiar zlego wypadaja rzesy!! Pewnie dlatego ze w nocy tre powieki jak oszalala!!! Powiem szczerze ze rece mi uuz opadaja i trece nadzieje. Na wlasna reke kupilam kilka masci i tabletek ( piszac kilka mam na mysli wypelnienie sredniej wielkosci pudla wszelkiego rodzaju specyfikami) od Clarine na alergie po mascie na grzybice, poki co jedyne wymierne efekty daje zwykla masc witaminowa- chociaz lagodzi objawy. Juz kilka nocy przeplakalam!! Martwie sie ze jeszcze miesiac i zaraz skoncze jako bezrzesna maszkara z oczami boksera... Jesli ktoras wpadnie na jakis trop leku/masci/specyfiku a nawet szarlatana ktory faktycznue pomaga bede dozgonnie wdmzieczna! Jestem umowiona do dermatologa i alergologa, obym trafila na kompetentych lekarzy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki. Polecam smarowidla które wypisalam na końcu postu. Jeśli nosisz okulary, zmień na bezniklowe, mi to zapewniło wygrana, choć nadal musze uważać.

      Usuń
    2. Zaprzestan uzywac wszystko co ma w skladzie parafine bo ona moze cie dodatkowo podrazniac poza tym przestan uzywac lakiery do wlosow jezeli uzywasz i sprawdz czy bedzie poprawa uzywaj szarego mydla i kremu na bazie mocznika i olivy z olivek jest super:)

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. A badanie na obecność nurzeńca robiłaś? Te wypadające rzęsy mi to zasugerowały.

      Usuń
  36. Wszystkim ktorzy nie znalezli jeszcze zadnych pomocnych rad dla swoich problemow skornych typu jak kolezanka ktora napisala ten post zapraszam na e-mail ja mam podobne objawy a nawet gorsze wiec moge dac pare rad. Moj email to wiolcia-156@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  37. Dziekuje Ci za post! Bardzo mi sie przydal bo ja podobnie jak Ty mam taki sam problem tzn azs na powiekach, chodzilam do dermatologa, dmarowalam powieki maścią z antybiotykami i tylko to pogorszylo jej stan. Po twoim poście zapisze sie do alergologa i zrobię sobie badania na co mogę być uczulona. Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam wszystkie osoby borykajace sie z tym problemem, oby nam oczka wrocily jak najpredzej do stanu normalnosci:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Mam to samo.. Nie noszę okularów, przez lata nie doszłam do tego co to może być. Pewna prof zasugerowała mi na wykładach że może to być alergia na jajko
    :((

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam to samo.. Nie noszę okularów, przez lata nie doszłam do tego co to może być. Pewna prof zasugerowała mi na wykładach że może to być alergia na jajko
    :((

    OdpowiedzUsuń
  40. Miałam to samo rok temu o tym samym czasie jesień-zima borykałam się z tym ponad pół roku. Sama szukałam ratunku czytałam w necie podobne historie i próbowałam wszystkiego ale na nic.. Po 4 miesiącach odwiedziłam okuliste prywatnie bo już przez to nabawiłam się ostrego zapalenia spojówek. Ale przepisała mi maść do oczu która można smarować powieki oraz całe oko nic nie piecze chwilowa mgła. Maść mi pomogła nazywa się Continental do tego stosowałam krople vigamox wszystko na receptę. Ale chciałam wyeliminować wszystko co mogło to powodować więc przestałam używać wszystkich kosmetyków cieni,tuszu itp. Oraz najważniejszego toniku który po obserwacji zauważyłam że to też mógł być sprawca więc wyrzuciłam zamieniłam na dużo droższy bioderma i nie żałuję. Do tej pory nic takiego nie miało u mnie miejsca ale niepokoi mnie jedna rzecz... Cały czas codziennie mam biały nalot w kacikach oczu czasem jest tego tak dużo że widzę przez mgłę okulista mówiła wtedy że jeżeli to się nie zmieni to zrobi badania laboratoryjne wymaz z oka czy nie ma pasożytów lub innych takich. Podejrzewam że to jest głównie wina tego co było i jest teraz. Zamiast odwiedzać dermatologa który nie ma pojęcia o oczach wybierzcie się do okulisty on na pewno oczom nie zaszkodzi i nie przepisze drażniących maści.

    OdpowiedzUsuń
  41. Mój problem wygląda identycznie! Skóra na powiekach w czerwonych plamach, które, jeśli niczym nie sa 'potraktowane', łuszczą się, sypią, pękają i nawet krwawią.Tona maści wypróbowana, dużo kasy na dermatologów poszło. I się wkurzyłam. Sama zaczęłam szukać. Zrobiłam testy naskórkowe i wyszedł nikiel (najostrzej, bo aż z pęcherzami), później chrom. Nie noszę okularów. Moje oczy z niczym metalowym kontaktu nie mają. Co do jedzenia, to już i całkowite odstawianie poszczególnych produktów mam za sobą.. i nic! Z maści co mogę polecić to Bepanthen sensiderm krem ale doraźnie i nie za często, bo szybko się wchłania i zmiany chorobowe zaraz znowu skubią i szczypią niemiłosiernie. Zdecydowanie maśc Linoeparol, są dni że oczy wyglądają na niemal zdrowe, jest niestety bardzo tłusta i nie radzę za często. A kiedy już się mocno zaogni to nie pozostaje mi nic innego niż krem Elidel. Wiem, wiem [-( Pani Kasiu, czy odkryła Pani coś nowego?

    OdpowiedzUsuń
  42. Witam. Mam tak samo. Mieszkam na 4 pietrze i czasmi rano mam ochore wyskoczyc jak sie budze rano i widze siebie. Pani Kasiu jaki to krem bo mi sie przepis nie otwiera. Skasowano blog taki komunikat. Prosze o odpowiedz. Bardzo
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
  43. Hej! Miałam takie coś kiedyś, identycznie wyglądało i swędziało, piekło. Nic nie pomagało, po prostu musiało przejść. Ale zauważyłam jedną zależność tego kiedy się pojawiało: wtedy gdy uczyłam się i korzystałam z różnych książek, moich czy bibliotecznych, a przy czytaniu często mi oczy łzawią i przy tym często też je przecierałam - tzn. niby nie tak często ale za często jak na okolice oczu. Odkąd przestałam studiować problemu już nie mam :) Ale z tego co pamiętam to chyba na nikiel też jestem uczulona (nie wiem o co dokładnie chodzi z tymi badaniami alergicznymi ale miałam nie wielką plamę czerwoną przy tym teście).

    OdpowiedzUsuń
  44. Moje powieki przez kilka ostatnich miesięcy wyglądały identycznie jak te na zdjęciach. Lekarze i sterydy nie pomogły. Wyleczyłam jednak oczy w ciągu dwóch tygodni. Pomogły mi 2 rzeczy: sauna na podczewień - wystarczyło siedem 20-30 minutowych seansów i balsam LAROCHE-POSAY Cicaplast Baume B5. Polecam wypróbować te metody :)

    OdpowiedzUsuń
  45. a jak ani nie swędzi ani nie piecze, tylko czerwona i często opuchnięta skóra pomiędzy powiekami i brwiami aż do zewnętrznych kącików oka (podobnie jak na powyższych zdjęciach), lekko łuszcząca się skóra (łuszczenie ustało po stosowaniu OCTOPIROPXU) to też AZS albo ŁZS? Żadne inne objawy jakie powinny pojawić się przy AZS nie występują. Nie zauważyłbym na wet problemu gdyby nie patrzeć w lustro. Żona zauważyła u mnie ten problem dopiero po dwóch tygodniach. Sam niewiele wcześniej ale zaczerwienienie jest widoczne.

    OdpowiedzUsuń
  46. Mam podobny problem moja powieka jest czerwona i łuszcząca i żadne kremy od lekarzy mi nie pomagają kwoty kolosalne a zero rezultatów. Jak patrze w lustro to mam ochotę płakać. Pomocy.

    OdpowiedzUsuń
  47. Te oczy wyglądają zupelnie jak moje własne! Problemy te same mam od wieeelu lat. I tak: też jak któraś z przedmówczyń mam to uczulenie jak czytam STARE książki np. z biblioteki myślę, że to uczulenie na roztocze kurzu lub starą farbę drukarską. Czasem pomaga wymrożenie przez dobę książki w zamrażarce. Drugą przyczyną jest lakier do paznokci a właściwie to jego opary. Jak ktoś maluje paznokcie w moim otoczeniu to mnie na drugi dzień tak wywala na oczach. To sa dwie przyczyny które u mnie odkryłam na pewno ale są tez jakieś inne, których nie moge dociec :( Bardzo pomaga ectoskin p7 krem to środek który doraźnie dobrze nawilża i zabezpiecza tę suchą skórę.

    OdpowiedzUsuń
  48. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  49. Witajcie,
    mam dokladnie ten sam problem jak autorka.... kurz bardzo podraznia, niektóre produkty tez...
    Jakie kosmetyki mozecie polecic do pielegnacji skóry? Błagam pomóżcie.

    OdpowiedzUsuń
  50. wszystkie kosmetyki bez parafiny, parafina szkodzi jeszcze bardziej mocno alergicznej skórze w moim przypadku i wielu innych osob. do zmywania makijażu polecam Garnier niebieska buteleczka łagodzacy tonik witaminowy kazdy typ skóry , do ciala i do twarzy rowniez uzywam Ultimate organics Extra Virgin Olive oil for dry skin:) kupilam ten balsam w angli akurat ale trzeba ne necie popatrzec powinno byc bo to zadna nowosc raczej zielono biala buteleczka polecam naprawde fajnie nawilza skore nawet podczas alergi dodatkowo hm moze na start spróbuj sobie delikatnie mascia hydrocortyzone to jest steryd u nas w aptece go mozna kupic bez recepty bo to mala dawka moze i u was sprzedadza i tylko ciutke tej masci doslownie mini mini bo jest bardzo silna wiec ta krobeczka masci posmaruj sobie na wieczor przed spaniem na tej powiece tylko aby do oka sie nie dostalo i tak przez kilka dni do 7 dni max raz dziennie ale mysle ze juz po swoch moze byc widac ze nie ma. i potem nawilzaj ale powiem ci z wlasnego doswiadczenia ze musisz tesety zrobic na jak najwiecej produktow i innych rzeczy zeby miec swiadomosc co cie tak mocno uczula i od tego sie stronic robic tak zeby unikac tego co cie podraznia.bo kremy beda tylk nawilzaly zebys nie czula mocno napiecia skory podczas tej zmiany skornej. sprawdz czy na lakier do wlosow nie jestes uczulona bo ja np jak lakierem sie pryskalam to od razu mi wyskakiwalo to swinstwo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, polecajcie jeszcze coś od siebie, bede próbowała wszystkiego (f)

      Usuń
  51. Hej! Mam podobny problem, od kilku miesięcy walczę z zaczerwienionymi, swędzącymi powiekami. Zaczęło się bardzo niewinnie od suchej plamki na prawej powiece, a po czasie plamę w załamaniu powieki. Niestety zaczęło się to rozprzestrzeniać, przeszło na drugą powiekę, a teraz i pod nią. Na początku stosowałam maść neodex która natłuszczała skórę i po czasie znikało ale nie na długo. Zaczęłam pić wapno, łykać claritine i witaminę c. Stosować kolejne maści takie jak Alantan plus czy vita-pos, diprobase. Jem i robię okłady z siemienia lnianego, wykluczyłam z diety słodycze, napoje gazowane i alkohol. Ręce opadają... stan łagodnieje by za chwilę się nasilić Miałam już wiele razy myśli żeby wykupić protopic ale jeszcze walczę w miarę łagodnymi preparatami choć nie wiem jak długo..Dziesięć lat temu stwierdzono u mnie AZS miałam plamę na twarzy którą z trudem zwalczyłam... po tylu latach znowu coś, choć nie wiem tak na prawdę co to jest i czym to jest spowodowane ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie takie suche plamki robią się na całym ciele, a to na łokciu a to pod kolanem albo w zgięciu czasem na plecach......
      jest to strasznie uporczywe... na oczach najbardziej, a kazdy dotyk sprawia, że ten stan sie pogarsza.
      Kupiła krem siarczkowy z wit A o którym mowa była wyżej... pomogł mi na skóre pod oczami,gdzie tez sie pojawiały suche plamki, ale na dłonie zadziała strasznie, zrobiły sie ranki baaardzo swedzace....
      Może ktos poleci sprawdzonego alergologa, jestem z Zagłebia wiec okolice Śląska wchodzą tez w gre.
      Kiedys , jako dziecko Pani alergolog wyleczyła,uśpiła AZS, niestety zmarła , nie znalazłam kogos o podobnych kompetencjach.

      Usuń
    2. Niestety u mnie to są czerwone rozlane plamy które wyglądają jak po poparzeniu. Dopiero pod koniec miesiąca mam wizytę u alergologa ale obawiam się ze nic nie wykaże. Po dzisiejszej wizycie u dermatologa został mi polecony krem pod oczy i przepisany steryd...

      Usuń
  52. http://www.qi-med.com/
    znalazłam to.... umowilam sie na wizyte... ponoć pomaga

    OdpowiedzUsuń
  53. Ja mam to samo całe oko czerwone jak podbite do tego luszczy się skóra tak samo na ustach i rękach . Piecze i swedzi .byłam u 5 dermatolog i nic nie pomaga . Nikt nie umie powiedzieć co mi jest . Brałam sterydy . Antybiotyki. Dieta i jest coraz gorzej :/

    OdpowiedzUsuń
  54. hej, mam 16 lat i od dobrych 3 miesięcy walczę z takim samym problemem :( zmieniam kosmetyki, usunęłam nabiał z diety, byłam u okulisty (jutro mam następną wizytę ale u innego lekarza), dermatologa 2 razy, u lekarza rodzinnego też 2 razy, bo potrzebne są oddzielne skierowania na wszystko no i u alergologa, mam umówione jeszcze 2 wizyty. Pomijając fakt, że całe to "leczenie" i nowe leki z każdą wizytą, które mają mi pomóc kosztowało mnie i moich rodziców fortunę, to w dodatku nic mi nie pomaga, albo każdy zwala to na alergie, albo patrzą na powiekę i po 10 sekundach przepisują nową maść, albo krople. Masakra. Na początku zaczęło się od opuchnięcia prawej powieki ( tylko to oko reaguje), potem łzawienie i plamy na powiece, następnie przeniosło się na twarz, głównie na policzki. Dostałam już chyba wszystkie leki jakie mogłam, zaczynając od zwykłych tabletek na alergię, przez antybiotyki, kończąc na sterydach. Nie wiem co robić, w dodatku wyobraźcie sobie nastoletnią dziewczynę z okiem napuchniętym jakby przez chwilą się z kimś biła i suchymi, czerwonymi plamami na twarzy, która nie może przykryć tego makijażem, bo i tak odznacza się to na skórze i dodatkowo "wszystko pogarsza". Jeśli ktoś ma jakieś rady to chętnie skorzystam...

    OdpowiedzUsuń
  55. Miałam to samo. Lekarz stwierdził, że to drożdzak i przepisał masc ze sterydami i tabletki. Pomogło na chwile, teraz mam na czole i szyji :(

    OdpowiedzUsuń
  56. Cieszę się, że trafiłam tutaj bo mam ten sam problem i nie wiedziałam co to może być i gdzie się udać, czekałam szczerze mówiąc aż samo przejdzie ale nie zapowiada się więc muszę pomyśleć o fachowej pomocy.

    OdpowiedzUsuń
  57. Mam to samo, tragedia. : ( Chyba sterydy jeszcze pogorszyły sytuację zamiast pomóc. Dieta bez mleka i glutenu zawsze mi pomagała, teraz to nie wystarcza. Wykluczę cukier i drożdże na jakiś czas+super zdrowe odżywianie, myślę, że problem tkwi w jelitach. Zobaczymy

    OdpowiedzUsuń
  58. Ja również to mam...dokładnie jak na zdjęciach...od 6 miesięcy się z tym męczę, byłam u 4 dermatologów i dwóch okulistów, raz z silnym zapaleniem spojówek, krople i maść pomogły, ale niestety problem znika na krótko by po ok 20 dniach uderzyć ponownie. Nigdy alergikiem nie byłam, ale teraz oczekuję na wizytę u alergologa...podejrzewam alergię na histaminę wywołaną helicobacter pylori (mam go zdiagnozowanego). Dermatologów odradzam, aż szkoda czasu by wypisać 4 idiotyczne diagnozy jakie mi postawiono. Warto przebadać się u alergologa i sprawdzić pasożyty (glista ludzka, nużeniec mogą wywoływać takie objawy) unikać lanoliny - może uczulać w kontakcie z uszkodzonym naskórkiem (uczulają substancje które są użyte w procesie jej oczyszczenia) polecam maść cortineff, lipobazę i krem z ZIAJI masło kakaowe...nie wiem jakim cudem ale tylko po nim mnie nie piecze i jest to jedyny sposób nawilżenia tych powiek. Mycie twarzy - Emolium, wycieram wyłącznie chusteczkami bawełnianymi TAMI by ograniczyć zanieczyszczenia. Jeśli po planowanych badaniach dowiem się czegoś nowego, dam znać, pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  59. Zmagam się z podobnymi objawami. Przy czym mój powstał gdy zaczęłam karmić piersią. Link do kremu jest nieaktywny. Czy mogę prosić o jego nazwe / skład? Dermatolog polecił mi cerkopil ale niestety bez poprawy. Steryd odpada bo nadal karmie.

    OdpowiedzUsuń
  60. Dziewczyny może to nużeniec? też szukam powodu (zaczęło się jesienią od swędzącej powieki. Czasowo pomogła maść popolisowa taka z allegro nie z apteki. Szukam dalej.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze (f)