wtorek, 20 sierpnia 2013

Tą maskę kupiłam już dawno dawno temu. Używałam ją prawie 4 miesiące jako odżywki po każdym myciu, a włosy były zadbane. Jednak patrząc do wielkiego słoja załamałam ręce - działanie świetne, ale końca nie widać i najnormalniej w świecie zaczęła mi się nudzić. Postawiłam ją na półkę i zabrałam się za inne odżywki. Niestety inne specyfiki nie poradziły sobie z moimi włosami. W efekcie stały się sianowate, łamliwe, nieprzyjemne.... dlatego ostatnio wróciłam do al latte z podkulonym ogonem.


Skład nie jest jakiś imponujący, bo niestety proteiny mleczne są za perfumem... a to oznacza, że nie jest ich za dużo.


Aqua (woda), Cetearyl Alcohol (emolient, emulgator), Cetrimonium Chloride (konserwant, antystatyk), Dipamytoylethyl Hydroxyethylomonium Methosulfate (antystatyk), Parfum (zapach), Benzyl Alcohol (zapach, konserwant), Citric Acid (regulator pH), PEG-5 Cocomonium Methosulfate (antystatyk), Methylchloroisothiazolinone (konserwant), Sodium Glutamate (subst. kondycjonująca), Hydrolyzed Milk Protein (proteiny mleczne), Hydroxypropyltrimonium Hydrolyzed Casein (antystatyk, substancja kondycjonująca), Methylisothiazolinone (konserwant), Sodium Cocoyl Glutamate (subt. myjąca), Methylisothiazolinone (konserwant), Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride (antystatyk, subst. kondycjonująca).



POLECAM tą maskę, ponieważ:
  • nawilża i wygładza włosy
  • nie obciąża, a nakładam ją czasami nawet na skórę głowy. Ją też ładnie nawilża i koi.
  • ładny, budyniowy zapach... nie jest chemiczny, mdły ani duszący. Jest delikatnie wyczuwalny na włosach.
  • świetna do wzbogacania jej półproduktami - ja lubię dodawać do niej aloes zatężony x 10, mleczko pszczele, witaminy all in one, hydrolizowane białka jedwabiu, ekstrakt z soku truskawki. Wtedy jej działanie jest jeszcze wspanialsze, aczkolwiek sama działa dobrze. Dodatki traktuję jako urozmaicenie.
  • wspomaga olejowanie włosów - łyżkę maski mieszam z łyżką oleju (najczęściej lnianym, migdałowym lub specjalnym do włosów). Maska emulguje olej dzięki czemu lepiej wchłaniają się wszystkie substancje z oleju, łatwiej jest to wszystko rozprowadzić na włosach i później zmyć.
  • wygodne opakowanie z którego łatwo ją wydostać i wykorzystać do ostatniej kropelki
  • tania - ja kupiłam ją za ok. 10 zł na allegro, a jest jej LITR!

Małe "ale":
  • nie zauważyłam różnicy przy trzymaniu samej maski minutę czy godzinę. efekt jest ten sam
  • Minusem może być dostępność, bo można ją kupić głównie za pośrednictwem Internetu.... i w drogerii Habe, ale u mnie w mieście niestety jej nie ma.
Myślę, że do średnio zniszczonych włosów będzie dobra w wersji solo. Przy bardzo zniszczonych polecam stosować ją doraźnie i wytrwale jak odżywkę, od czasu do czasu wzbogacić jakimiś wartościowymi składnikami dodatkowo, a najlepiej dodać oleju i zapewnić swoim włosom przynajmniej pół godziny relaksu.


Polecam ją, warto wypróbować :)

43 komentarze:

  1. Dostałam od siostry odlewkę tej maski... i mam ją i mam i nie chce jej ubywać z opakowania ;)
    Świetnie wygładza moje włosy i ogromnie podoba mi się jej zapach.
    Ostatnio w Hebe kupiłam mniejsza wersję o zapachu arganu, ciekawa jestem, jak ta się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to czekam na recenzję :)

      Usuń
    2. Jeśli tylko uda mi się wykończyć Latte ;)

      Usuń
    3. no tak.. więc sobie długo poczekam :D

      Usuń
  2. słyszałam o niej same pozytywy...pewnie się skuszę ale muszę wykończyć trochę zapasów:)

    OdpowiedzUsuń
  3. NIe miałam jej jeszcze ale na pewno jest warta wypróbowania. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie miałam jej jeszcze, ale pewnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam kallosa ale a takim małym opakowaniu chyba 275 ml ciekawa jestem czy skład ten sam, musze przeczytać, bo jeżeli to samo to po co mam przepłacać

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja ulubiona maska! Ta jest bez silikonów i o dziwo też świetnie włosy po niej wyglądają. Ciekawa jestem połączenia szamponu Nama Rupa z tą maską. Niestety już mi się skończyła... mogliby sprzedawać ją w mniejszych opakowaniach. Ja po Nama Rupie też planuję powrót. Pół roku przerwy raczej mi wystarczy, a to najlepsza maska jaka może być :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Za taką cenę taka pojemność, to sama się chyba na nią pokuszę, skoro się sprawdza :) Nie miałam jeszcze żadnego produktu z tej firmy...

    OdpowiedzUsuń
  8. Głośno o tej masce już od jakiegoś czasu... ale tak nie lubię zamawiać z netu, że prędko się na nią nie skuszę ;-P

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam z tej firmy inną maskę też mleczną i bardzo ją lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam jej jeszcze, ale do Kallosa mam jakiś santyment :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja koleżanka - fryzjerka zawsze nakłada mi ją po każdym umyciu :) Jest boska :D Sama muszę sobie taką sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mam i bardzo lubię, nie używam jej jako maski ale po prostu nakładam na chwilkę po każdym myciu bo ułatwia mi rozczesywanie włosów. Pięknie pachnie i jest bardzo wydajna :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kocham ją, za działanie, za zapach, za wszystko ! <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Za zamówiłam z tej serii szampon na allego (1 litr) i odżywkę ale z jedwabiem :) i jestem ciekawa jak się będą sprawować, póki co czekam na paczuszkę:D

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie maska się nie sprawdziła zbyt dobrze. Na włosach nie robiła nic specjalnego, a jej zapach zaczął mnie męczyć po kilku użyciach :(

    OdpowiedzUsuń
  16. a ja jeszcze nic nie miałam z tej firmy;/

    OdpowiedzUsuń
  17. kiedyś się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Po centrimonium chloride masz antystyk zamiast antystatyk. Ciekawe jak zareagowałby na nią mój skalp. Za tą cenę muszę sprawdzić! Zwłaszcza, że w razie czego mogę ją zostawić na wierzchu i Królewny zużyją. Hmmm... To jest myśl. Może w końcu się odczepią od mojej ulubionej Alterry, która znika w niewyjaśnionych okolicznościach^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za info, już poprawiam :)
      Moja skóra głowy czuje sie zrelaksowana, gdy wmasuję w nią kallosa.
      a Alterra jakiegoś szału w moim przypadku nie robi :)

      Usuń
  19. miałam kiedyś na nią ochotę ale dalej jej nie nabyłam dużo słyszałam o niej dobrego

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię ją, choć u mnie nie ma po niej aż tak spektakularnych efektów ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kupuję tę maskę już chyba od roku i kupić nie mogę. Muszę w końcu ją gdzieś zamówić. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mi właśnie kończy się Bingospa i zastanawiam się jaką maskę teraz kupić...może tę? Tylko szkoda, że taka wielka:/

    OdpowiedzUsuń
  23. Pierwszy raz kupiłam ją ponad osiem lat temu. Wciąż do niej wracam. Choć skład nie jest rewelacyjny, to działanie i cena sporo nadrabiają. Ja zawsze kupuję w sklepie fryzjerskim, także oszczędzam dodatkowo na przesyłce (:

    OdpowiedzUsuń
  24. Musi być dobra.:) Tylko faktycznie opakowanie trochę gigantyczne;) ale zawsze można się nią np. podzielić z przyjaciółką.:) Cena bardzo fajna.:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam ją już jakiś czas temu i teraz ponownie po nią sięgnęłam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Maska rzeczywiście zbiera wiele pochwalnych opinii. Może kiedyś, z czystej ciekawości, skuszę się na nią, ale w zdecydowanie mniejszej pojemności.
    Napisałaś, że dodajesz do niej oleje. Myjesz potem włosy szamponem, czy po prostu zmywasz tę mieszankę wodą, a włosy pozostają nieobciążone?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety przy dodaniu oleju włosy trzeba później umyć szamponem. Chyba, że dodasz malutką ilość - np. pół łyżeczki od herbaty. wtedy można spróbować bez szamponu. odzywka dobrze emulguje olej, więc jest szansa, że próba się powiedzie.. ale osobiście tak nie próbowałam.

      Usuń
  27. będę musiała ją wypróbować, ale w o wiele mniejszej ilości :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawa maska, Hebe nie mam blisko, więc jedynie internet mi pozostał ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Fantastyczny blog, piękna prowadząca i świetne posty! Czego chcieć więcej...
    Z chęcią dodaje do obserwowanych i zapraszam na mój
    blog o modzie - KatherineUnique.blogspot.com.


    Pozdrawiam,
    Katherine Unique

    OdpowiedzUsuń
  30. Słyszałam o tej masce wiele dobrego. Jestem wierną fanką Waxów i Pilomaxów, ale nie raz już na nią patrzyłam w Hebe. Pewnie w końcu się skusze jak będę miała ochotę na zmiany :)

    OdpowiedzUsuń
  31. mam ją - opakowanie jest ogromne
    pół rozdałam, a drugie pół używam, używam i używam, a końca nie widać
    chyba zacznę ją używać do każdego mycia po kilka minut

    OdpowiedzUsuń
  32. Jest bardzo fajna jako baza do wzbogacania innymi składnikami i faktycznie fajnie emulguje oleje. Jej wydajność, pojemność i cena są wielkim szokiem :D Mam ją już pół roku, a prawie nic nie ubyło :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam tą maskę w swoich zapasach, zobaczymy jak się u mnie sprawdzi ;) Obecnie używam Waniliowej i jest bardzo dobra ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze (f)