Witajcie :) Lato niedługo będzie zbliżało się ku końcowi. Czy udało Wam się znaleźć skuteczny środek przeciw poceniu?
Ponad rok temu znalazłam coś mega skutecznego. Mowa o Blokerze Ziaji.
Dlaczego warto?
- działa - pachy są suche w każdych warunkach, nie ma mowy o przykrym zapachu
- wystarczy stosować go raz w tygodniu na noc
- wygodne i schludne opakowanie. Mój pierwszy bloker miał inną zakrętkę, która przeciekała. Dobrze, że producent to poprawił
- bardzo wydajny, nie trzeba nakładać go dużo... stosując go raz w tygodniu wystarczy na jakieś 8 miesięcy
- efekt długo się utrzymuje - przez 3 noce aplikowałam go codziennie, później 2 x w tygodniu przez tydzień, później 1 x w tygodniu.... i po paru miesiącach mogłam zastosować go raz na 2 lub 3 tygodnie. Po około 7 miesiącach kupiłam następne opakowanie i... w zasadzie z niego nie korzystam, bo nie muszę. Kiedyś miałam duże problemy z poceniem. Mimo, że ostatni raz użyłam go 3 miesiące temu, nadal jest nieźle.
- łatwo dostępny (można go kupić chyba wszędzie)
- tani - ok. 6 zł
Jakieś "ale"?
- potrafi bardzo bardzo podrażnić skórę. Zdecydowanie odradzam stosowanie go po depilacji czy skórze podrażnionej goleniem - co zresztą jest napisane na opakowaniu. I jeszcze jedno - nakładajcie go na umytą skórę i DOKŁADNIE osuszoną. Skóra nie może być ani odrobinę wilgotna. Jeśli podczas aplikacji i krótko po macie mokre włosy - uważajcie, żeby woda nie ściekła w okolice pachwin. Zauważyłam, że bloker podczas kontaktu z wodą robi się mega żrący. Ja dla pewności suszyłam pachy suszarką - piszę to całkiem poważnie. Wtedy nie ma takich przykrych atrakcji.
- długo się wchłania i pachy się po nim kleją (ale raz w tygodniu wieczorem można przeżyć)
- posiada sól aluminium, która jest podejrzewana o wywołanie raka piersi. ALE 99,9 % antyperspirantów ją posiada (na palcach jednej ręki można policzyć te bez aluminium chloride... i nie działają). Możliwe, że tutaj jest go więcej, ale nakładamy go raz w tygodniu, a nie codziennie - więc pewnie na jedno wychodzi.
- pozostaje pytanie, czy blokowanie pocenia jest zdrowe? Przez pot organizm reguluje temperaturę, oraz wydala toksyny, więc nie sądzę aby powstrzymywanie tego naturalnego odruchu było dobre dla organizmu. Z drugiej strony pocimy się na całym ciele, a nie tylko pachwinami... Jest to kwestia podejścia do sprawy i pozostawię ją każdemu z osobna. Ja jednak polecam kupić bloker tylko osobom, które na prawdę mają z tym problem i stosować w minimalnych skutecznych dawkach... np. na specjalne okazje.
Od jakiegoś czasu stawiam jednak na bardziej naturalne metody i planuję zakupić Ałun glinowo-potasowy. Jest to naturalny mineralny kryształ o działaniu antyseptycznym. Działa na zupełnie innej zasadzie niż bloker. Nie zapobiega poceniu, ale nie dopuszcza do rozwoju bakterii, a więc do powstania zapachu potu. W skrócie: mokra pacha, ale nieśmierdząca ;)
Też zawiera potas, ale ponoć jego cząsteczki są większe i nie przenikają przez skórę... zatem nie przyczynia się do powstawania raka piersi.
Jakie macie podejście do kwestii pocenia? Świeżość ponad wszystko, czy może myślicie o tym, by żyć w harmonii ze swoim organizmem?
Jak na razie nie używałam jeszcze tego produktu, ale myślałam nad jego kupnem.
OdpowiedzUsuńLubię czuć się świeżo w każdej sytuacji, a niektóre antyperspiranty niestety ostatnio zawodzą ;/
NIe używałam i raczej nie kupię jak podrażnia. Wolę swój Vichy z zieloną nakrętką, jestem mu wierna.
OdpowiedzUsuńznam, mam i używam...bardzo go lubię; naprawdę pomaga latem:)
OdpowiedzUsuńU mnie sprawdził się dopiero przy drugim opakowaniu i dopiero wtedy go polubiłam
OdpowiedzUsuńNie chcę końca lata :( Tyle się wyczekałam na ciepłe dni :((
OdpowiedzUsuńMoże ja się skuszę na ten antyperspirant, bo ja czasami nawet zimą mam duże problemy z poceniem się pod pachami. To chyba wszystko leży na podłożu psychicznym. I za dużo o tym myślę, żeby się nie spocić
ja akurat jestem przeciwniczką takiego blokowania potu co nie znaczy że go lubię, przyznam się że kiedyś i ja spróbowałam tego typu środek, etiaxil - nie polecam ze względu na podrażnienia skóry, tak jak piszesz z jakiego powodu pocimy się i jest to potrzebne, bardzo zainteresowałaś mnie Ałunem
OdpowiedzUsuńMiałam starą wersję blokera i bardzo ją sobie chwaliłam. Nie uważam, że warto go używać przez cały rok, ale w okresie lata czemu nie
OdpowiedzUsuńjestem jego fanką
OdpowiedzUsuńJakoś nie przekonują mnie te antyperspiranty:( Za bardzo boję się tych podrażnień.
OdpowiedzUsuńLubię Ziaję ale antyperspirantu jeszcze nie miałam
OdpowiedzUsuńMi fajnie sprawdza się taniutki antyperspirant z Kauflandu ;)
to nie jest zwykły antyperspirant
UsuńJa bardzo sobie chwalę ten bloker ! Jak dla mnie jest super ! I też pozbyłam się dzięki niemu uciążliwych problemików z poceniem..:)
OdpowiedzUsuńmi strasznie poparzył skórę wokół pach ;/
OdpowiedzUsuńmi na początku też... dlatego, że miałam nie do końca suche pachy. dlatego polecam suszenie pach suszarką. pomaga ;)
UsuńKupiłam go w tamtym roku bo słyszałam dobre opinie ale zanim zdążyłam użyć to gdzieś mi zniknął
(siostry...?)
OdpowiedzUsuńW tym roku chciałam go zakupić ale stwierdziłam że chyba jednak wolę nie blokować tak ważnej funkcji dla organizmu.
Pozdrawiam
Jeszcze nie miałam, ale jestem skuszona pozytywnymi opiniami
OdpowiedzUsuńTeż nie miałam, ale jakoś nie mam problemów tej natury:) mi tam wystarczy zwykłe FA

OdpowiedzUsuńAle na-pewno komuś się przyda opinia
Moja siostra ma i sobie chwali. Co do tego blokowania... Ten produkt blokuje wydzielanie jedynie pod pachami, a przecież pocimy się nie tylko w tym miejscu. Ostatnio widziałam w aptece tabletki, które hamują wydzielanie potu w całym ciele. To jest dopiero niezdrowe.
OdpowiedzUsuńdokladnie tak napisalam ;) a jesli chodzi o perspi-bloki w tabletkach to rok temu podczas upałów szłam na wesele w sukience na której bylo widac kazda kropelke wody. nie chcialam sie spocic i bralam te tabletki (juz duzo wczesniej zaczelam) i powiem jedno - to nic nie działa!
Usuńuwielbiam go! od roku jest na liście obowiązkowych kosmetyków w kosmetyczce:))
OdpowiedzUsuństosuję go namiętnie od dawna i szczerze uwielbiam:)
OdpowiedzUsuńJestem mu wierna już od dłuższego czasu. Problem z poceniem powodował, że wstydziłam się okropnie. Mokre plamy pod pachami irytowały mnie, złościły, śmieszyły, drażniły - na zmianę. Próbowałam Etiaxilu, Antidralu. Produktów Vichy. Niestety nic nie pomagało, bądź pomagało jedynie w pierwszym tygodniach stosowania.
OdpowiedzUsuńBloker uratował mnie i moje pachy. A przede wszystkim moje dobre samopoczucie.
PS wypróbowałam Twój sposób z suszeniem pach suszarką. Mój M. był w głębokim szoku, co ja takiego robię ;]
i jak - pomogło? Mi bloker stosowany na pachy tylko wytarte ręcznikiem dosłownie wyżerał skórę. Po suszarce było ok ;)
Usuńmam go, ale użyłam tylko kilka razy, mi wystarczą zwykłe antyperspiranty

OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie na rozdanie
Ja używałam Nivei, teraz kupiłam Rexonę shower fresh czy jakoś tak i jestem zadowolona. Blokera się boję...
OdpowiedzUsuńMam ten bloker i jest bardzo skuteczny to prawda
OdpowiedzUsuńmnie po nim bardzo swędziła skóra :/ i faktycznie posiada sól aluminium :/ też słyszałam, że jest rakotwórcza, ale niestety większość antyprespirantów ją ma :/ ale staram się szukać takiego dezodorantu bez niej ;)
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi się Twoja rzeczowa recenzja i racjonalne myślenie ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!;)
Oj było ;) Słyszałam że jest bardzo dobry ale nie mam aż takiej potrzeby żeby go kupować, wystarczy mi zwykły antyperspirant z ziaji w identycznym opakowaniu tylko że zielony i jestem bardzo zadowolona ;)
OdpowiedzUsuńBardzo go nie lubię. Ma co dzień od jakiegoś czasu używam Biodermy Sensibio w kulce, lubię Biotherm Pure Deo, Garniera Clean Sensation, Vichy z zieloną nakrętką

OdpowiedzUsuńPrzez długi czas używałam Etiaxilu, ale z czasem okazało się, że już nie ma takiej potrzeby. Starczają mi zwykłe kulki