Bardzo lubię kosmetyki Rossmann'owskie, jak Alterra, Isana i niektóre Babydream... Pewnego dnia zakupiłam chusteczki aloesowe alterry. Bardzo lubię aloes, więc miały duże szanse by mi przypasować.
Chusteczki tego typu stosuję jedynie, gdy przebywam poza domem na noc i muszę się odświeżyć, zmyć makijaż.
Chusteczki tego typu stosuję jedynie, gdy przebywam poza domem na noc i muszę się odświeżyć, zmyć makijaż.
Te chusteczki mam już prawie rok i ostatecznie dziś lecą do śmieci. Nie mogę ich zużyć, bo są FATALNE !
- moim zdaniem niemiłosienie śmierdzą...
- skóra się po nich klei
- podrażniają... gdy przetrę nimi twarz, to automatycznie odczuwam pieczenie i robię się czerwona
- nie wiem co miałabym nimi oczyszczać... gdyby komuś przyszło do głowy zmywać sobie nimi makijaż to nie polecam. Tuszu do rzęs nawet nie tkną... ewentualnie zrobisz sobie pandę, której później nie domyjesz
- fajnie, że są mokre, ale aż za bardzo. Do tego pienią się...
To mają być chusteczki do cery wrażliwej, więc tym bardziej zasługują na negatywną ocenę. Wiem, że w internecie opinie o nich są mocno podzielone. Ja jednak odradzam ich zakup.
Jest jeszcze maseczka aloesowa alterry i gdy na wizażu posortujemy produkty od najgorszych to ona jest na samej górze. Podejrzewam, że mają jakiś wspólny składnik. Maseczki nie miałam i całe szczęście, bo jeszcze twarz by mi wypaliło...
Nie miałam i nie lubię zmywać makijażu chusteczkami.
OdpowiedzUsuńostatnio w Biedronce trafiłam na nowe chusteczki do demakijażu z płynem micelarnym, na razie użyłam tylko jednej i całkiem nieźle się spisała- przede wszystkim zmyła makijaż i nie podrażniła
OdpowiedzUsuńCzyli jednym słowem chusteczki są do bani! Może chociaż uda się je zużyć jako odświeżenie do rąk?
OdpowiedzUsuńŁeee, szkoda, myślałam że to coś fajnego będzie
OdpowiedzUsuńNie przepadam, za tego typu produktami. Bywają wygodne na wyjazdach, ale i tak wolę sięgnąć po płyn/żel do mycia niż chusteczkę.
OdpowiedzUsuńdobrze wiedzieć! ja stwierdziłam, że dużo produktów rossmanna mnie zawiodło. nie przepadam za nimi. jeśli chodzi o chusteczki, to jedyne nawilżające jakie miałam to Dada z Biedrony. bardzo je lubię, ale chyba nie nadają się do zmywania makijażu...
OdpowiedzUsuńu mnie się sprawdziły i kupuje je na każdy wyjazd.
OdpowiedzUsuńTakie chusteczki są zawsze dobre w podróż ;]
OdpowiedzUsuńU mnie też się nie sprawdziły, w dodatku męczył mnie ich zapach :(
OdpowiedzUsuńRównież obserwuję ;*
Hm..a to ciekawe. Dosłownie kilka dni temu słyszałam od koleżanki, że są najlepsze. ..
OdpowiedzUsuńtak jak pisalam - zdania o nich sa mocno podzielone. zalezy jeszcze do czego najlepsze. moja wrażliwa cera sie z nimi nie polubiła.
UsuńJa tam używam chusteczki z Lidla
Są świetne i bardzo tanie! 99 gr., w promocji kupiłam je nawet za 79 gr., warto spróbować (ale oczywiście nie do demakijażu ;) )
OdpowiedzUsuńnie miałam nigdy
OdpowiedzUsuńNigdy się na nie nie skusiłam. Nałogowo zaś kupuję (również rossmannowe) chusteczki nawilżone dla dzieci. Są niezastąpione podczas wyjazdu, na plaży, na pikniku. Skóra się po nich nie klei, jednak do zmywania makijażu raczej się nie nadają ;)
OdpowiedzUsuńNie wiem dlaczego ale mój panel blogowy (czy jakkolwiek to się nazywa) nie pokazuje mi, że pojawiła się u Ciebie nowa notka. Nie wiem czy inni też tak mają, ale ja nie wiem co z tym zrobić.
UsuńZrobiłam tak, jak zaproponowałaś. Udało się i znowu Cię 'widzę' ;)
Usuńsuper. szkoda, że pewnie wszyscy tak nie zrobią... trudno.. gdybym wiedziala, że tak będzie to bym nie kombinowała.
UsuńOdlubiłam i na nowo polubiłam Twojego bloga
Teraz jest już wszystko ok
Dzięki, że mi napisałaś o tym! ;))
OdpowiedzUsuńsuper, dzięki
UsuńU mnie się sprawdziły. ;-)
OdpowiedzUsuńWolę zmywać mleczkiem czy płynem micelarnym. Dzięki za recenzję, wezmę to pod uwagę gdyby mi do głowy co chciało przyjść. ;)
OdpowiedzUsuńo moje ulubione chusteczki, mnie na szczęście nie podrażniały, zmywałem nimi twarz na wyjeździe co prawda tylko z filtrów i brudu ale się sprawdziły bardzo dobrze oczyszczają twarz i zastępują także tonik
OdpowiedzUsuńNienawidzę, gdy chusteczki nawilżające się pienią! Nic mnie bardziej nie wkurza!
OdpowiedzUsuńBardzo je lubiłam, ale sięgałam do przetarcia twarzy, nie do demakijażu. No i dla mnie cała ta seria miała genialny zapach
OdpowiedzUsuńU mnie też wypadły fatalnie. Mój chłopak je przygarnął i używa ich do czyszczenia obudowy i ekranu laptopa - mówi że świetnie się do tego nadają i mam mu kupić ich więcej
OdpowiedzUsuń