wtorek, 6 sierpnia 2013

Dziś recenzja 2 cieni do powiek firmy Revlon. Kupiłam je kiedyś na allegro przy zakupie innych kosmetyków za ok 10 zł / szt.

Są to cienie z serii matte, czyli matowe - w takich czuje się najlepiej.

zielony - 006 Tempting Tealfiolet - 008 Aubergine

Oczywiście nie użyłam tutaj żadnej bazy.

Makijaż z użyciem tego fioletu możecie zobaczyć TUTAJ.

Lubię je. Dlaczego?
  • są dosyć dobrze napigmentowane, zwłaszcza jak na cienie matowe (bo u nich zawsze z tym gorzej)
  • dobrze się je rozciera
  • uwielbiam zieleń i fiolet, ale nie wszystkie odcienie pasują do mojego typu urody - te są idealne.
  • raczej się nie rolują
  • dobrze trzymają się pędzelka, nie osypują się
  • są mocno sprasowane i nie kruszą się przy nakładaniu
  • są takie... aksamitne w dotyku
  • nie podrażniają moich oczu ani powiek, a zdarzało mi się to przy innych cieniach
  • szalenie wydajne (aż tak wydajnych cieni nigdy nie miałam)
Z przykrością jednak stwierdzam, że nie są idealne, bo:
  • nie są trwałe, szybko się zmazują. Myślę że baza pod cienie jest tutaj dobrym rozwiązaniem, wtedy utrzymają się cały dzień
  • gdy robiłam zdjęcia parę dni temu chciałam napisać, że mają całkiem fajne opakowanie... a zaraz później wyłamał mi się zawias...
Tak czy inaczej - ja je lubię i polecam ;)

31 komentarze:

  1. kolorki nie moje chociaż z tym zielonym mogłabym ostatecznie pokombinować.

    naprawiło się ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo intensywne kolory na dodatek w dość dziwnych kolorach, brakuje zdjęcia z makijażem może w następnym poście pokażesz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tam lubię i fiolety i zielenie, jednak wolę cienie wq palecie właśnie z tego względu, że w tych pojedynczych często niszczą się opakowania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ostatnio nie kupuje palet bo w każdej palecie są cienie świetne i beznadziejne. zawsze przynajmniej jeden kolor mi nie pasuje, więc nie widze sensu.

      Usuń
  4. Hahaha no faktycznie nicki te same:) ale zabawna sytuacja :) tylko trochę odmienna tematyka :)
    Obserwuję! na pewno się czegoś nowego nauczę od Ciebie Kasiu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trafiłam do Ciebie, bo chciałam sprawdzić jak mnie wyszukuje w googlach :D
      super, tez będę wpadać Kasiu ;)))

      Usuń
  5. A mnie się fiolet bardzo podoba;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolory bardzo ładne.
    Nie znoszę kiedy wyłamują się zawiasy :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Uboga jest moja kolekcja cieni. Mam mineralne z Everyday Minerals. Lubię je, choć na początku miałam problem z aplikacją, ponieważ są sypkie. Te mi się podobają ze względu na aksamitną konsystencję, o której piszesz, jednak kolory zupełnie nie moje. Raczej bym się na nie nie zdecydowała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to może spróbuj sobie sprasować cienie sypkie. ja niedługo będę właśnie prasować swoje i napisze o tym :) też nie lubie sypkich konsystencji. jeśli coś ma być sypkie to jedynie podkład mineralny ;)

      Usuń
  8. Ja też lubię fiolet, zieleni unikam. I wolę jakoś połyskujące cienie ;). Teraz maluję się ciągle fioletową paletką Astora i nowym cieniem z Inglota: coś między różem a fioletem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne, nasycone odcienie :) Podoba mi się ten odcień zieleni :)

    OdpowiedzUsuń
  10. świetne kolorki a zielen ma piękny odcień podoba mi się!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. kolorki fajne, ale raczej nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam wrazenie ,że nie wiadomo jak mocno się pomaluje to i tak nic nie widać więc nie uzywam cieni :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm.. nie rozumiem :) jak sie mocno pomalujesz to na pewno widac ;)

      Usuń
  13. Świetne cienie.!
    klaudussia-hehe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. moja paletka cieni revlon skamieniala:P

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziękuję za odwiedziny i pozostawienia komentarza ;)

    Nie miałam nigdy cieni z tej firmy kolorki są bardzo fajne szkoda,że długo się nie utrzymują na powiece.

    OdpowiedzUsuń
  16. Fioletowy jest bardzo ładny:) Szkoda ze nietrwałe :<

    OdpowiedzUsuń
  17. podoba mi się odcień 006 :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie mam cieni tej firmy, ale ten fiolet całkiem ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ładne kolorki, dla mnie ten fiolecik byłby akurat :D

    OdpowiedzUsuń
  20. śliczne kolorki, chociaż kompletnie nie moje :D no może fiolet tak troszkę :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Też uwielbiam zieleń i fiolet, nie miałam jeszcze cieni Revlona :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Fiolet piękny, pasuje do moich zielonych oczu:) Choć z Revlon jeszcze nie miałam!
    Spokojnie, mam Cię w blogrollu, także na bieżąco widzę nowości;D

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam fiolety, zielony już mniej. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nawet nie wiesz jak się cieszę. :))

    OdpowiedzUsuń
  25. Fiolet wygląda bardzo ładnie, ale ja zdecydowanie lubuję się w bardziej neutralnych odcieniach :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jakie piękne, zimne odcienie! W tej zieleni zakochałam się po uszy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze (f)