Moisturising Body Lotion. Organiczny balsam do ciała jest kosmetykiem nawilżającym i łagodnym, który po użyciu pozostawia gładką i delikatną skórę i nie powoduje uczucia lepkości. Balsam zawiera nawilżającą mieszankę odżywczych olejków roślinnych, Aloe Vera oraz łagodzącą słodką pomarańczę, które pielęgnują i odżywiają skórę całego ciała. Lekko perfumowany słodką pomarańczą która koi oraz poprawia nastrój. Zapewnia odpowiedni poziom nawilżenia, nie powodując zatykania porów przez co skóra może swobodnie oddychać. Przeznaczony dla wszystkich rodzajów skóry, również dla cery wrażliwej. Balsam jest bezpieczny dla małych dzieci i kobiet w ciąży.
Jak stosować: Nakładać na oczyszczoną skórę całego ciała. 93% receptury kosmetyku stanowią składniki organiczne. Posiada certyfikat Soil Association. Kosmetyk jest odpowiedni dla Vegan – jest zarejestrowany przez Vegan Society.
Pojemność - 350 ml.
Aqua (Water), Glyceryl Stearate SE (emolient tłusty), Isopropyl Myristate (emolient suchy - zmniejsza lepienie i tłustość), Cetearyl Alcohol (emolient tłusty), Cetyl Palmitate (emolient tłusty), Cocoglycerides (emolient i emulgator z oleju kokosowego), Stearic Acid (emulgator), Glycerin* (gliceryna), Persea Gratissima (Avocado) Oil* (olej avokado), Prunus Amygdalus Dulcis (Almond) Oil* (olej ze słodkich migdałów), Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter* (masło kakaowe), Dehydroacetic Acid (przeciwutleniacz/antyoksydant występujący w naturze, w dużych ilościach występuje m.in. w dzikiej róży, owocach cytrusowych, czarnej porzeczce oraz niektórych warzywach – pietruszce, szpinaku, brokułach), Benzyl Alcohol (Alkohol aromatyczny . Imituje zapach jaśminu. Znajduje się na liscie potencjalnych alergenów, konserwant), Aloe Barbadensis (Aloe Vera) Leaf Juice Powder* (sok z aloesu w proszku?), Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Oil* (olej kwiatów drzewa pomarańczy gorzkiej), Tocopherol (Vitamin E), Sodium Benzoate (konserwant), Euterpe Oleracea (Acai) Extract* (ekstrakt z jagód acai), Limonene (zapach ze skórki pomarańczy)
* z certyfikatem ekologicznym.
** pochodzenie eco.
98,85% naturalne i wolne od agresywnych składników, takich jak SLS, SLES, ALS, Phylates parabenów, fenoksyetanolu, DMDM, kołki, silikony, barwników i zapachu syntetycznego, petrochemia, mocznik, DEA, MEA, TEA, glikol i składników modyfikowanych genetycznie.
Za:
- bardzo wygodne opakowanie z pompką... proste, estetyczne
- wydajny - łatwo się rozsmarowuje
- bardzo szybko się wchłania, nie pozostawia lepkiej ani śliskiej warstwy
Neutralne:
- zapach - początkowo mi się nie podobał, później się przyzwyczaiłam. Jest naturalny, lekko jakby cytrusowy, ale nie umiem go do niczego przyrównać. Bardzo delikatny i charakterystyczny.
- skład - trzeba przyznać, że skład jest bezpieczny, nie ma tu w zasadzie nic co mogłoby podrażniać lub uczulać, ALE... na samym początku składu mamy same emolienty i emulgatory, składniki aktywne zaczynają się dopiero później. Zdecydowanie lepiej, gdy produkt w pierwszej 5 ma już masło shea/kakaowe lub inną substancję, z której skóra może czerpać jakieś konkretne korzyści. Trochę mnie to zawiodło. Fakt, emolienty są potrzebne, ale myślę że nie w takiej ilości. To zupełne przeciwieństwo kosmetyków BingoSpa, gdzie emolientów nie ma w ogóle (i to jest jeszcze gorsza opcja).
- tworzą się wyschnięte farfocle przy ujściu butelki - to co zostanie w pompce zasycha i tworzy się taki niemiły, wyschnięty farfocel, który jest nieco irytujący. Trzeba jednak wciąć pod uwagę, że produkt nie posiada dodatkowych substancji chemicznych zapobiegających tworzeniu się takich atrakcji (najczęściej jest to glikol polietynowy, humektant, występuje pod nazwami PEG-cośtam)
Przeciw:
- słabo nawilża - nie mogę napisać, że w ogóle tego nie robi, bo bym skłamała. Niestety, robi to za słabo jak na potrzeby mojej skóry. Czasami smarowałam się nim 2 razy, żeby ukoić skórę po myciu, a ona dalej nie była w zadowalającym stanie. Wydajność kosmetyku znacząco spada, brakuje mi czasu i cierpliwości żeby smarować się 2 x z rzędu.
- mocno zapycha - pewnie przez taką ilość emolientów. wyskoczyły mi pryszcze na dekolcie, co mi się nie zdarzyło już od ładnych paru lat
- cena - ok. 40 zł / 350 ml - byłaby do zaakceptowania, ale moim zdaniem produkt nie jest wart tej ceny i można za to kupić coś lepszego
- dostępność - wygląda na to, że jedynie w Internecie, a więc dochodzą nam koszta przesyłki
Na koniec pokażę Wam konsystencję i wspomnianego farfocla:
Ze względu na naturalność produktu i tego, że jest pozbawiony substancji chemicznych, farfocla mogę mu wybaczyć. Po prostu trzeba pamiętać, żeby dobrze wycierać pompkę, a przed smarowaniem pozbyć się zaschniętego produktu.
Nie wybaczę jednak słabego nawilżania i tych wyprysków na dekolcie... po prostu ten balsam nie spełnił moich oczekiwań. Niemniej jednak jestem w stanie go wykończyć i fajnie było go wypróbować :)
Oj to zdecydowanie nie dla mnie, bo od lata męczę się z krostami na dekolcie i już nie wiem co mam robić. Nigdy nie miałam takiego wysypu i to tak długo, wszystkie bluzki z dekoltem odeszły w zapomnienie i noszę T-shirty takie przy szyi aaa... No a wracając do produktu, bo oczywiście odbiegłam od tematu, to faktycznie te składniki aktywne powinny być wyżej w składzie chociażby to masło kakaowe.
OdpowiedzUsuńTo zapychanie skutecznie mnie zniechęciło :( Jeśli kosmetyk nie działa to jeszcze pół biedy, ale jak w dodatku szkodzi to już tragedia i nawet fajny skład nie ratuje go w moich oczach :/
OdpowiedzUsuńSzkoda że Cię zawiódł. co do ceny fakt, można kupić za tą cenę z przesyłką dobry naturalny i wydajny kosmetyk.
OdpowiedzUsuńNie sądzę, żebym się na niego zdecydowała. Nie podołał by z nawilżeniem mojej skóry.
OdpowiedzUsuńSkoro mocno zapycha to zdecydowanie nie jest dla mnie.
OdpowiedzUsuńTeż ni byłbaym w stanie wybaczyć mu tych samych rzeczy co Ty, słabe nawilżanie plus nie miłe niespodzianki, nie dziękuję.

OdpowiedzUsuńFajnie, że naturalny, no ale niestety.. Skoro słaby to u mnie na bank by się nie sprawdził, potrzebuję dobrego nawilżenia!
OdpowiedzUsuńPorażka. Taka cena i brak nawilżenia?! Dobrze, że chociaż szybko się wchłania..
OdpowiedzUsuńNo nie wszystko co naturalne się sprawdza
OdpowiedzUsuńniestety
UsuńOtagowałam Cię, zapraszam.
http://kolorowyswiatmarzen.blogspot.com/2013/12/kochany-swiety-mikoaju.html
OdpowiedzUsuńogólnie lubię organiczne kosmetyki
OdpowiedzUsuńja też lubię... pod warunkiem, że działają
UsuńU mnie też by sobie nie poradził z nawilżeniem, więc się nie skuszę.
OdpowiedzUsuńszkoda, że kiepski
OdpowiedzUsuńO nie, nie chce go... Miałam żel do mycia twarzy, i zapach mnie strasznie zniechęcał do używania, taki typowo szpitalny, brrr....
OdpowiedzUsuńo, zapach szpitalny! to jest świetne określenie, że też na to nie wpadłam
Usuńskład jest bardzo ładny. nie zwróciłam jeszcze uwagi na to czy duża liczba emolientów wywołuje u mnie zapychanie, muszę się poprawić i poobserwować
OdpowiedzUsuń