piątek, 22 listopada 2013

Kolejna recenzja produktu otrzymanego w ramach współpracy z portalem Uroda i Zdrowie, czyli o regenerującym olejku Soraya Świat Natury - 5 drogocennych olejów.

  1. Caprylic/Capric Triglyceryde - Emolient tzw. tłusty. Jeśli jest stosowany na skórę w stanie czystym, może być komedogenny, czyli sprzyjać powstawaniu zaskórników. Zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy. Modyfikator reologii (poprawia konsystencję preparatu), powoduje wzrost lepkości kosmetyków. Jest to substancja tłuszczowa, dzięki czemu ułatwia poślizg przy aplikacji preparatu, więc poprawia właściwości użytkowe.
  2. Helianthus Annus Seed Oil - olej z nasion słonecznika
  3. Prunus Amygdalus Dulcis Oil - olej ze słodkich migdałów
  4. Tocopheryl Acetate - estrowa pochodna tokoferolu, czyli syntetyczna wit. E, przeciwutleniacz
  5. Parfum - zapach
  6. Argania Spinosa Kernel Oil - olej arganowy
  7. Rosa Moschata Seed Oil - olej z róży chilijskiej
  8. Amaranthus Cruenthus Seed Oil - olej z amarantusa
  9. Calendula Officinals Flower Extract - ekstrakt z nagietka lekarskiego
  10. Carthamus Tinctorius Seed Oil - olej z nasion krokosza barwierskiego
  11. Linoleic Acid - kwas linolowy czyli tzw niezbędny nienasycony kwas tłuszczowy omega-6 - NNKT
  12. Linolenic Acid - kwas linolowy czyli tzw niezbędny nienasycony kwas tłuszczowy omega-3 - NNKT
  13. Benzyl Benzoate - składnik kompozycji zapachowej, potencjalny alergen, którego dopuszczalne stężenie jest regulowane prawnie
  14. Coumarin - składnik kompozycji zapachowej, potencjalny alergen, którego dopuszczalne stężenie jest regulowane prawnie, występuje w roślinach z rodziny traw
  15. Limonene - składnik kompozycji zapachowej, potencjalny alergen, którego dopuszczalne stężenie jest regulowane prawnie, imituje zapach skórki cytrynowej
  16. Linalool - składnik kompozycji zapachowej, potencjalny alergen, którego dopuszczalne stężenie jest regulowane prawnie, imituje zapach konwalii
Cóż Wam mogę powiedzieć na ten temat... wypróbowałam już bardzo wiele olejków. Stosowałam z osobna olejek arganowy, migdałowy, różany, makadamia, kokosowy, lniany, słonecznikowy, z kiełków pszenicy, z czarnuszki siewnej, jojoba, z wiesiołka... na prawdę było tego dużo. Te oleje działają bardzo podobnie, ale wszystkie oleje naturalne łączy jedna, bardzo ważna cecha - nie zapychają, nie powodują powstawania zaskórników i pryszczy.

Tutaj na pierwszym miejscu mamy substancje, która może być komadogenna.. i niestety w moim przypadku taka się okazała. Po paru dniach pojawiło się więcej zaskórników, oraz 2 bolące, ropne stany zapalne na brodzie. Jednocześnie w innych partiach twarzy skóra wcale nie wyglądała zdrowo, ani nie była jakoś szczególnie nawilżona. Odstawiłam olejek na parę dni i stan cery się poprawił. Później znowu posmarowałam się olejkiem na noc kilka dni - niestety powtórka z rozrywki.

Na 2 miejscu w składzie mamy olej z nasion słonecznika... możnaby rzec, że to najtańszy naturalny olejek jaki może być... następnie olej migdałowy i wit. E - bardzo fajnie.

Na 5 miejscu składu już jest perfum... dlaczego tak wysoko?! prawda jest taka, że on może i uprzyjemnia korzystanie z produktu, ale na pewno nie służy dobrze skórze. Skoro widzimy go aż tutaj, to w jakiej ilości są składniki poniżej? Na pewno nie w dużej.

Składniki 6-12 - bardzo dobre olejki, oraz NNKT... super! choć niefajnie, że każdego z nich jest ich mniej niż perfumu.

Składniki 13-16 same środki zapachowe, które są na liście potencjalnych alergenów.

Oczywiście kartonik zdecydowanie większy niż sam olejek...

Zalety:
  • łatwo dostępny - praktycznie wszędzie
  • estetyczne opakowanie
  • odżywia skórę - nasyca ją witaminami, NNKT
  • natłuszcza i nieco zmiękcza skórę... zapewne nieco opóźnia starzenie się skóry, regeneruje/odmładza, lecz nie mam zmarszczek (chyba że od czasu do czasu z przesuszenia) ani nie cierpię na brak jędrności więc nie miał tutaj pola do popisu
  • minimalna ilość tego olejku ładnie nabłyszcza, odżywia i zmiękcza włosy - stosowałam zamiast jedwabiu. Trzeba jedynie uważać, żeby nie przesadzić z ilością i nie przetłuścić włosów.
Cechy neutralne:
  • na pewno trochę nawilża, ale dla mojej skóry jest to nawilżenie za słabe. Niestety nie ma opcji, żebym polegała wyłącznie na samym olejku, bo skóra po paru dniach robi mi się sucha i zaczyna się łuszczyć. Dodam, że u mnie jest tak z każdym olejem, który stosowałam. Jest to miły i pożyteczny dodatek, jednak mojej skórze niezbędne są kremy i emulsje
  • olejek jest dosyć tłusty, ale wchłania się nie najgorzej. Trzeba po prostu nakładać go bardzo mało i poczekać ok pół godziny. Rzez jasna do matu się nie wchłonie. Nie polecam jednak stosować na dzień, chyba że używacie podkładu mineralnego - wtedy jest OK.
Wady:
  • zapach jak dla mnie zbyt intensywny, bardzo mnie drażni... ale nie ma się co dziwić patrząc na koniec składu i miejsce, w którym znajduje się perfum
  • moim zdaniem wcale nie działa lepiej niż sam naturalny olej, np. migdałowy, a faszerujemy skórę składnikami niekoniecznie pożądanymi, które mogą powodować alergię
  • opakowanie nie do końca praktyczne... przydałby się dziubek, który ułatwiłby dozowanie. Zapomniałam zrobić zdjęcie tego co znajduje się pod nakrętką, ale na prawdę łatwo jest upaprać całą buteleczkę. 
  • pozapychał mi pory - pojawiło się więcej zaskórników i 2 stany zapalne na brodzie. Jestem pewna, że to jego sprawka.
  • przestałam go stosować, gdy po którejś aplikacji skóra twarzy mocno się zaróżowiła i zaczęła swędzieć. Na powiece zobaczyłam też ciemniejszą plamkę i mocno swędzącą krostkę (tak u mnie zaczyna się AZS). Umyłam więc twarz i odpuściłam sobie jego stosowanie. Zużyję pewnie do ciała i włosów.

Nie polecam tym którzy:
  • mają skłonności do zapychania cery - wtedy lepiej zainwestować w całkowicie naturalny olejek. Szczególnie polecam olejek z czarnuszki siewnej. Naturalne oleje nie zapychają, w przeciwieństwie do tych z dodatkami (patrz 1 miejsce w składzie tego olejku).
  • osobom ze skórą, która bardzo szybko ulega wysuszeniu. Ten olejek nie nawilży takiej skóry dostatecznie, niezbędne jej będą emolienty. Żaden (!) olej nie okaże się wystarczający przy tego typu skórze. Niestety wiem coś o tym.
  • osobom, które mają duże skłonności do alergii. Substancje zapachowe w tym kremie mogą silnie uczulać.
  • są bardzo wyczuleni na zapachy i często zapachowe kosmetyki okazują się być drażniące.

Dla kogo będzie dobry? Dla osób z normalną lub dojrzałą cerą, która nie jest wrażliwa i nie ma zbytnich skłonności do wysuszenia. Jednym słowem mało wymagającej.

Prawda jest taka, że niepotrzebnie dodali do niego tyle substancji zapachowych... olejek opiera się głównie na emoliencie i oleju słonecznikowym... a wypisane na opakowaniu są ekstra oleje, których jest mało.  Moim zdaniem ten produkt jest zrobiony bardzo tanim kosztem, a sprzedawany drogo (ok. 18 zł / 50 ml). Lepiej kupić sobie naturalny olejek bez substancji chemicznych i jeśli dla kogoś sam olej jest niewystarczający - wzbogacać nim ulubiony krem (mieszać palcem w zagłębieniu dłoni).




Na koniec dodam, że moja mama polubiła ten olejek i jest z niego zadowolona. Podoba się jej zapach i twierdzi, że ładnie nawilża i zmiękcza skórę, oraz że jest po nim gładka. Jak widać każdy reaguje inaczej.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Pod recenzją wygładzającego kremu pod oczy Soraya, jak i kosmetyków firmy BingoSpa pojawiło się wiele komentarzy wychwalających i broniących te kosmetyki. Dlatego chcę zaznaczyć, że moje recenzje są moimi własnymi subiektywnymi odczuciami, które powstały podczas używania produktów. Jeśli krem przeznaczony specjalnie do stosowania w okolicy oczu powoduje pieczenie, łzawienie, zaczerwienienie oczu i spojówek, to wg mnie zasługuje na złą opinię. Co innego, gdyby to był krem po prostu do twarzy... Oczywiście zdaję sobie sprawę, że moja skóra jest bardzo bardzo bardzo wymagająca, więc te kosmetyki mogą komuś odpowiadać. Ja jednak znam takie, które mimo wysoko postawionej poprzeczki służą mi bardzo dobrze, więc aby hierarchia została zachowana, oceny przydzielam sprawiedliwie i zgodnie z prawdą. Bez taryfy ulgowej ;)

23 komentarze:

  1. U mnie by się nie sprawdzić. Mam tłustą cerę i perspektywa nałożenia olejku mnie przeraża.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oleje są bardzo skuteczne w pielęgnacji cery tłustej i mieszanej. Nie u każdego się sprawdzą, ale na pewno warto spróbować :)

      Usuń
  2. Dziękuję za rzetelną recenzję:) a tak na niego ostatnio patrzyłam, ale chyba jednak się nie skuszę

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam skłonności do zapychania, a mnie nie zapchał :) Myślę, że to indywidualna reakcja. Sama byłam z niego bardzo zadowolona, fajnie nawilżał, dogadywał się z moją cerą. Nie kupiłam więcej, bo oleje w czystej postaci po prostu służą mi lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie trigliceryd kaprylowo-kaprynowy na pierwszym miejscu decyduje o tym, że na pewno nie użyję tego produktu na twarz, nawet gdybym dostała go za darmo. Bardzo lubię oleje w pielęgnacji twarzy, ale wolę wybrać te w pełni naturalne bez takich dodatków.

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie najbardziej w jego przypadku obawiałam się zapychania porów i niestety moje obawy się sprawdziły :/

    OdpowiedzUsuń
  6. absolutnie nie ufam takim produktom, mam awers do tak płynnych i tłustych produktów, żeby nakładać je na twarz

    OdpowiedzUsuń
  7. Patrząc na takie składy nachodzi mnie myśl, że takie produkty są zwyczajnie bez sensu. O wiele bardziej wolałabym kupić sobie po prostu zwyczajny naturalny olej. :]

    OdpowiedzUsuń
  8. nie dla mnie, bo moją twarz łatwo zapchać ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. a mi sie i tak on podoba tzn kusi mnie bo jeszcze nie mialam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam go już od jakiegoś czasu, na szczęście u mnie nie powoduje spustoszenia na twarzy, ale też muszę przyznać, że mnie mało co podrażnia czy zapycha
    nie stosuję go jednak na tyle regularnie, żeby zauważyć jakieś pozytywne efekty jego działania

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję za taką recenzję.;D
    http://klaudussia-hehe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojej ale napakowali tych perfum. Nie lubię takich produktów. Niby to olejek, a nie do końca olejek, bo ma jakieś zapychające świństwo na początku. Ludzie to kupują, bo nie czytają składów i robią sobie tylko krzywdę. Współczuję tych stanów zapalnych. U mnie dobrze spisuje się żel rumiankowy z Sylveco, chociaż rumianku w nim jak na lekarstwo i wyleczył mi trochę buzię, ale dla Ciebie pewnie byłby zbyt mocny i wysuszający :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeśli chodzi o to, co napisałaś pod recenzją... Mogę powiedzieć tylko tyle, że ja tu często zaglądam, bo polegam na Twojej opinii. Wiem, że oceniasz szczerze i w dodatku masz wrażliwą skórę. Kosmetyki, które polecasz spisują się także u mnie. Twój blog to dla mnie właściwie jedyne pomocne źródło informacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za miłe słowa i cieszę się, że jestem pomocna :)

      Usuń
  14. Szkoda, że ma tyle wad ;/ Ogólnie producent słabo się postarał, jeżeli w ogóle...

    OdpowiedzUsuń
  15. Hello!
    I cant read you but like a lot the pictures :)
    Maybe would like to follow each other on GFC and Bloglovin?

    http://alissagromova.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Tego olejku używam od kilku miesiecy i jestem jego ogromna fanka! olejek ma piękny zapach, jest w wygodnym opakowaniu i jets bardzo wydajny! Olejek nie jest az taki tłusty jak inne tego typu kosmetyki, dobrze się rozprowadza, super wchłania., po użyciu twarz jest doskonale nawilżona i wygładzona- polecam uzywać rowniez na dekolt- staje sie bardzo gładki po prostu rewelacja.Idealny kosmetyk w szczegolnosci na zimę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Markę Soraya cenię sobie już od kilku lat. Ostatnio zauważyłam, że coraz chętniej sięgam do kosmetyków z naturalnymi składnikami, gdyż znakomicie pielęgnują skórę.
    Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona ponieważ skóra nie jest tłusta, jakby mogło się wydawać. Olejek doskonale się aplikuje i fantastycznie wchłania. Wystarczy mala ilość olejku, aby uzyskać nawilżona skore Olejek jest bardzo wydajny- używam już kilka tygodni a prawie wcale go nie ubyło. Zapach tego cuda jest urzekający, delikatnie kwiatowy świetnie podkręca humor i samopoczucie :) Konsystencja typowa dla olejków, aczkolwiek po wchłonięciu skóra nie jest tłusta jakby mogło się wydawać. Doskonale się aplikuje, fantastycznie wchłania. Mała ilość wystarczy by precyzyjnie "natłuścić" dane miejsce i uzyskać niesamowite nawilżenie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam kupować ten olejek. Po przeczytaniu opinii na wizażu i tej recenzji po prostu odpuściłam, dorzuciłam parę złotych i kupiłam olejek arganowy.. po dwóch "wcieraniach" czuję ulgę na twarzy, jedwabistość, nawilżenie (czego bardzo potrzebowałam) i brak suchych skórek. Rewelacja

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam ten olejek!!! Wcale nie jest strasznie tłusty - to dla mnie wielki plus. No i ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zgadzam się nie jest tak tłusty jak mogłoby się wydawać, mając na uwadze, że to olejek. Bardzo przyjemnie nawilża i wygładza twarz,

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze (f)