Niedawno pisałam Wam, że kupiłam parę kosmetyków rosyjskich. Wśród nich znalazła się delikatna pianka do mycia twarzy firmy Baikal, o której napiszę Wam parę słów.
Stosuję ją codziennie od 2 tygodni. Moja skóra jest mieszana, ale bardzo wrażliwa i przerażająco szybko się wysusza. Toleruje jedynie bardzo delikatne kosmetyki, a źle reaguje już na sam kontakt z wodą. Czy pianka sobie z nią poradziła?
Pianka ma pojemność 150 ml, więc niezbyt dużo. Opakowanie ze spieniaczem, wygodne, estetyczne i praktyczne. Wizualnie bardzo mi się podoba. Napisy są rosyjskie, dlatego na nich przyklejona została nalepka w języki polskim.
Pianka ma przede wszystkim bardzo delikatnie myć, jednocześnie likwidować stany zapalne, łagodzić zaczerwienienia, zmiękczać skórę, likwidować szorstkość, wzmacniać funkcje obronne skóry.
Aqua with infusions of:
Glycyrrhiza Uralensis roqt Extract (lukrecja), Organic Salvia Officinalis Leaf Extract (ekstrakt z szałwii, Verbеna Officinalis Extract (verbena), Chamaenerium Angustifolium Extract (wierzbówka), Organic Panax Ginseng Extract (ekstrakt z żeń-szenia), Organic Pulmonaria Officinalis Extract (ekstrakt z miodunki plamistej); Sodium Cocoyl Glutamate (delikatna substancja myjąca), Coco-Glucoside (emulgator wykorzystywany z substancjach myjących), Glycerin (gliceryna), Glyceryl Oleate (emolient tłusty), Parfum (zapach), Citric Acid (kwas cytrynowy), Benzyl Alcohol (konserwant i skł. substancji zapachowej imitujący zapach jaśminu - potencjalny alergen), Benzoic Acid (sól sodowa kwasu benzoesowego, konserwant), Sorbic Acid (delikatny konserwant).
Lukrecja Uralska:
- posiada silne właściwości łagodzenia podrażnień, swędzenia i stanów zapalnych skóry
- zmniejsza obrzęki pod oczami, łagodzi podrażnienia i objawy alergii skórnej i atopowego zapalenia skóry.
- działa przeciwbakteryjnie, przeciwgrzybiczo i antywirusowo
- wzmacnia naczynka krwionośne i zmniejsza zaczerwienie skóry
- wspomaga regenerację komórkowką oraz przyśpiesza gojenie drobnych uszkodzeń skóry i wyprysków.
- zmniejsza negatywne skutki działania promieni słonecznych
- dzięki obecności flawonoidów wykazuje silne działanie antyoksydacyjne
- zwiększa zdolność regeneracji komórek skóry, która naturalnie obniża się wraz z wiekiem
- hamuje aktywność tyrozynazy, enzymu, który przyczynia się do tworzenia brązowego barwnika skóry (nadmierna aktywność tyrozynazy powoduje tworzenie przebarwień skóry)
Wyciąg z szałwii:
- ze względu na zawartość olejków eterycznych, garbników, kwasów wielofenolowych wykazuje działanie bakterio-i grzybobójcze, przeciwzapalne, ściągające, zmniejszające wydzielanie gruczołów potowych
Werbena:
- działa przeciwzapalnie, normalizuje “oddychanie” skóry
Wierzbówka kiprzyca:
- reguluje czynności skóry, w szczególności przeciwdziała przerostowi naskórka, dzięki czemu skóra zachowuje naturalną gładkość i prawidłową strukturę
- zawartość witaminy C czyni wierzbówkę doskonałym składnikiem środków opóźniających pojawianie się oznak starzenia skóry
Ekstrakt z żeń-szenia:
- wykazuje działanie rewitalizujące, regenerujące, poprawiające ukrwienie skóry, ułatwiające odnowę skóry
Ekstrakt z miodunki plamistej:
- wzbogaca skórę w witaminę C , wygładza i zmiękcza
Skład uznaję za bardzo przyjemny. Są tu delikatne subtancje myjące i konserwanty, co jest oczywiście niezbędne w każdym tego typu produkcie.
Zalety:
- pianka dokładnie, ale bardzo delikatnie oczyszcza.
- skóra po użyciu jest delikatna, bardzo miękka, pianka w najmniejszym stopniu jej nie wysusza (choć u mnie robi to niestety już sama woda)
- mam wrażenie, że wszelkie niedoskonałości szybciej się goją, a skóra ma ładniejszy koloryt... choć to pewnie jest zasługa całego zestawu kosmetyków Baikal, które obecnie stosuję.
- pięknie pachnie... a przy tym bardzo delikatnie. wyczuwam jakby polne kwiaty.
- delikatnie się pieni... ta pianka jest taka aksamitna.
- bardzo ładne i wygodne opakowanie. Świetnie się prezentuje.
Wady:
- dostępność chyba jedynie w internecie...
- wydajność - jedna pompka to trochę mało, by dokładnie umyć twarz. Zdecydowanie lepiej, gdy użyję 2 porcji. I niestety w zastraszającym tempie tej pianki ubywa :(
Cena: ok. 18 zł / 150 ml - moim zdaniem wcale nie drogo... cena bardzo podobna do kosmetyków, które można nabyć w drogerii.
Moim zdaniem świetny produkt. Jeden z nielicznych, który mnie nie wysusza. Zdradziłam z tą pianką mydło aleppo (które stosowałam przez ostatnie 8 miesięcy) i absolutnie tego nie żałuję. Mycie twarzy tą pianką jest zdecydowanie przyjemniejsze :)
Z pewnością będę do niej wracać i polecam ją każdemu - bez względu na rodzaj cery!
Bardzo lubię pianki do mycia twarzy, tym bardziej z tak fajnym składem ;) Szkoda, że dostępna jest tylko przez internet, ale kiedyś i tak chętnie wypróbuję ;)
OdpowiedzUsuńlubię pianki do mycia twarzy
z tej firmy jeszcze nic nie używałam 
OdpowiedzUsuńjeszcze nie używałam żadnej pianki, ale na wypróbowanie tej mam ochotę:))
OdpowiedzUsuńJaka miła ta pianka.
Szkoda że ją można kupić tylko przez internet. 
OdpowiedzUsuńNooo w końcu znalazłaś coś dla siebie
Zastanawiałam się przy ostatnich zakupach nad kremikiem od Baikala (wersję matującą i zwężającą pory), ale akurat zabrakło go na magazynie i się nie zdecydowałam. Teraz to już muszę 
OdpowiedzUsuńI na piankę oczywiście też mam ochotę ;>
Usuńspodobała mi się
OdpowiedzUsuńWydaje mi się, że dziewczyny z kategorii pianek chwaliły jeszcze Decubal i w porównaniu np. do Pharmaceris była całkiem wydajna.
OdpowiedzUsuńostatnio w SP kupiłam tą piankę Pharmaceris
o tej jeszcze nie słyszałam, będę czekała na Twoja opinię
OdpowiedzUsuńJakos do pianek do mycia twarzy nie jestem przekonana, mam zawsze wrażenie, że wysuszają moją skórę;/
OdpowiedzUsuńNie miałam jeszcze pianki do mycia twarzy. Teraz przeprosiłam się ponownie z żelem Sylveco, który może i ściąga skórę po umyciu ale walczy skutecznie z moimi stanami zapalnymi. Chyba mimo wszystko wolę oczyścić solidnie twarz i później nałożyć taki półtłusty nawilżający krem. Narazie działa.
OdpowiedzUsuńzastanawiałam się nad tym żelem i w ogole nad kosmetykami sylveco, ale w ostatecznosci zdecydowalam sie wlasnie na Baikal. sądzę, że to był dobry wybór, ale sylveco też z ciekawości sprawdzę... a Ty sprawdź Baikal ;)
UsuńJa trochę zraziłam się do Pjerwoje Rjeszjenie po odżywce Babuszki Agafii... Włosomaniaczki wygłaszały peany na jej cześć, a u mnie spisała się beznadziejnie. Słyszałam też, że w jakichś glinkach była zmielona cegła i w ogóle te kosmetyki to właściwie sama woda i śladowe ilości tych ekstraktów, którymi się szczycą. Ale nie używałam, więc nie wiem.
UsuńA co do kosmetyków Sylveco, to ja się rozczarowałam. Lekki krem, który w ogóle nie nawilżał, skóra była ściągnięta i w dodatku żółta. Ten tłustszy krem po rozsmarowaniu przypomina olej i wchłania się wieki. Krem pod oczy oddałam mamie, bo jakoś mi nie pasował- w ogóle nie nawilżał. Ciekawe jak u niej się spisuje, bo ona ma inny typ skóry- bardziej tłusty. Balsam mi śmierdział i nie lubiłam się nim smarować. Pomadka też śmierdzi i po prostu pozostawia na ustach taką lekko żółtawą warstwę oleju. Krem do stóp chyba nic nie robi. Dałam jeszcze szansę temu żelowi, bo jest jeszcze najbardziej sensowny. Ogólnie to spodziewałam się po tych kosmetykach czegoś lepszego.
no nie wiem.... ja jestem z kosmetykow rosyjskich Baikal bardzo zadowolona, na prawdę... zresztą niedługo o nich napiszę.
UsuńO proszę wygląda na to, że ta pianka jest świetna
Cena w sam raz według mnie .
OdpowiedzUsuńnie znam, ale lubię pianki do mycia twarzy..szkoda, że tak trudno dostępna
OdpowiedzUsuńPierwszy raz o niej słyszę, ale skoro jest taka świetna to muszę kiedyś wypróbować ;)
OdpowiedzUsuńZaciekawiłaś mnie nią, chętnie bym sprawdziła, ale nie lubię kupować przez internet ;)
OdpowiedzUsuńBardzo fajna pianka. Jak dotanę kieszonkowe zamówię xD
OdpowiedzUsuńklaudussia-hehe.blogspot.com
Fajna cena i działanie z opisu mi podoba się ;) Chętnie ją poznam bliżej
OdpowiedzUsuń